Życie po życiu Prokom Investments

  • Emil Górecki
opublikowano: 30-06-2014, 00:00

Wehikuł przeznaczy pieniądze ze sprzedaży Polnordu na długi. Likwidacji funduszu nie będzie, w akcjonariacie pojawił się nowy inwestor. Kto? Tajemnica

Jeszcze w styczniu Prokom Investments, kojarzony przez lata z Ryszardem Krauzem, zaprzeczał, by szukał chętnego na pakiet 25,7 proc. akcji Polnordu. Ich giełdowa wycena przekracza 76 mln zł. Kilka tygodni temu firma przyznała, że zaczęła negocjacje w sprawie sprzedaży papierów dewelopera.

JEŚLI NIE KRAUZE, TO KTO…: Prokom prosi, by od lutego nie łączyć z nim osoby gdyńskiego biznesmena. Jednak od tego czasu w rejestrze sądowym spółki zmieniło się niewiele. Ryszard Krauze został wykreślony z funkcji prezesa, a siedziba spółki przeniosła się kilkaset metrów dalej — do mniej reprezentacyjnego budynku. W radzie nadzorczej nadal zasiadają osoby kojarzone z eksmiliarderem. [FOT. WM]
JEŚLI NIE KRAUZE, TO KTO…: Prokom prosi, by od lutego nie łączyć z nim osoby gdyńskiego biznesmena. Jednak od tego czasu w rejestrze sądowym spółki zmieniło się niewiele. Ryszard Krauze został wykreślony z funkcji prezesa, a siedziba spółki przeniosła się kilkaset metrów dalej — do mniej reprezentacyjnego budynku. W radzie nadzorczej nadal zasiadają osoby kojarzone z eksmiliarderem. [FOT. WM]
None
None

— Widzimy duże zainteresowanie ze strony krajowych i zagranicznych inwestorów. W naszej ocenie oraz doradców Polnord jest mocno niedoszacowany. Od dłuższego czasu realizuje bardzo czytelną dla rynku strategię zwiększenia sprzedaży mieszkań i redukcji zadłużenia. Potencjalna transakcja mogłaby być zrealizowana jeszcze w trzecim kwartale bieżącego roku — mówi Marcin Dukaczewski, wiceprezes Prokomu.

Pozycja Prokomu w Polnordzie słabnie. Po ostatnim podniesieniu kapitału prym wiodą w nim fundusze. Zależy im, by Polnord pozyskał silnego inwestora branżowego, z którym mógłby wykorzystać synergie. Prokomowi zależy jednak na szybkiej transakcji gotówkowej.

W 2008 r., gdy część informatyczna trafiła pod skrzydła Asseco, Prokom Investments pozostał wehikułem inwestycyjnym, w którego portfelu były akcje Polnordu, Biotonu, Swissmedu i Petrolinvestu. Jednak zarówno spółki, jak i sam eks miliarder, od miesięcy borykają się z problemami finansowymi. Efektem jest wyprzedaż aktywów i wycofywanie się Ryszarda Krauzego z działalności. W lutym Prokom poinformował, że gdyński biznesmen przestał być jego prezesem i akcjonariuszem — bezpośrednio i pośrednio. Jego nazwisko z KRS zniknęło, w nadzorze nadal zasiada Irena Krauze. Kto obecnie rozdaje karty w spółce? Wiceprezes ujawnia tylko tyle, że głównym akcjonariuszem jest podmiot prywatny, z którym układają spółkę na nowo.

— Prokom jest funduszem inwestycyjnym, sprzedaż jednego z posiadanych aktywów nie wiąże się z jakąkolwiek jego likwidacją. Przeprowadzając transakcję sprzedaży naszego pakietu akcji w Polnordzie, chcielibyśmy istotną część wpływów przeznaczyć na spłatę zadłużenia, by dopasować strukturę długu do prowadzonej obecnie działalności. Prokom jest nie tylko inwestorem w kilku spółkach giełdowych, ale posiada również bogaty portfel nieruchomości, których rozwojem obecnie się zajmujemy — zapewnia Marcin Dukaczewski.

Plan sprzedaży akcji dewelopera irytuje syndyka Telewizji Familijnej, bo Prokom Investments jest jej winny ponad 70 mln zł.

Joanna Opalińska, syndyk Telewizji Familijnej (TF), wynajęła wywiadownię gospodarczą, która za 70 tys. zł ma ustalić stan majątkowy Prokomu Investments (PI). Zleciła to Rada Wierzycieli TF, której członkami są przedstawiciele PKN Orlen, PZU Życie i KGHM Ecoren. Liczą, że tak niestandardowe działanie pomoże w odzyskaniu przynajmniej części z ponad 70 mln zł, jakie Prokom jest winny TF.

5 tys. zł za 70 mln zł

Dług wynika z prawomocnego wyroku warszawskiego sądu z czerwca 2010 r., nakazującego PI zapłatę 58,5 mln zł (na dziś ponad 70 mln zł) na rzecz upadłej TF za nieobjęcie w 2002 r. obligacji stacji. Do dziś syndykowi TF udało się odzyskać zaledwie ponad 1 mln zł z tej kwoty. I to mimo że w październiku 2013 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku prawomocnie oddalił powództwo przeciwegzekucyjne PI. Komornik nie ma co robić, bo egzekucję zawiesił w innej sprawie Sąd Okręgowy w Gdańsku. Joanna Opalińska domaga się uchylenia zawieszenia, ale sądowi nie spieszy się z rozpatrzeniem jej wniosku. Syndyk równolegle próbowała więc innego kroku — chciała wszcząć egzekucję poprzez ustanowienie zarządu przymusowego w Prokomie. W pierwszej instancji sąd oddalił jednak ten wniosek. W piątek, 27 czerwca, sąd drugiej instancji uchylił decyzję i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

Nawet jeśli TF uda się wszcząć egzekucję, jej skuteczność stanie pod znakiem zapytania. Prokom, który był wehikułem inwestycyjnym Ryszarda Krauzego, do niedawna jednego z najbogatszych Polaków, razem z nim przeżył w ostatnich latach wiele biznesowych porażek. I dziś ma duże problemy. O tym, jak postrzegana jest kondycja spółki, może świadczyć sytuacja z kwietnia 2014 r., kiedy syndyk TF próbowała sprzedać wierzytelność w stosunku do PI, wartą ponad 70 mln zł. Wpłynęła jedna oferta. Za… 5 tys. zł.

Reakcja na tekst „PB”

Z akt upadłościowych TF wynika natomiast, że już w styczniu 2014 r., kiedy „PB” ujawnił,że Prokom sonduje możliwość sprzedaży akcji Polnordu, Joanna Opalińska ostrzegała fundusz przed wyzbywaniem się aktywów. Jej zdaniem, pokrzywdzi to wierzycieli spółki, w tym TF.

— Jeszcze dziś kolejny raz zbierze się Rada Wierzycieli TF. Zaproponuję podjęcie nowych kroków, bo ruchy majątkowe, których dokonuje Prokom, w oczywisty sposób ograniczają możliwości egzekucji — mówi Joanna Opalińska.

O jakie ruchy chodzi? Nie ujawnia. Wiadomo jednak, że poza próbą sprzedaży akcji Polnordu Prokom w marcu 2014 r. oddał za długi jedną z najbardziej rozpoznawalnych inwestycji Ryszarda Krauzego w Trójmieście, czyli aquapark w Sopocie (nabywcą została spółka z grupy Asseco).

— Nie będziemy komentować poglądów naszych przeciwników procesowych, niezależnie od tego, jak bardzo chybione się wydają. Wraz z naszymi doradcami uważamy, że mamy bardzo mocne argumenty, by z sukcesem zakończyć spór z syndykiem TF — komentuje Marcin Dukaczewski, wiceprezes PI.

Nawiązuje do będącego w toku drugiego powództwa przeciwegzekucyjnego Prokomu (w ramach którego sąd zawiesił egzekucję), a także faktu, że w pierwszym powództwie przeciwegzekucyjnym fundusz złożył w Sądzie Najwyższym kasację od niekorzystnego dla niego prawomocnego wyroku.

JUŻ PISALIŚMY: „PB” z 29.06.2010 r.
To, że syndyk Telewizji Familijnej prawomocnie wygrał wielomilionowy spór z Prokomem Investments (PI), „PB” ujawnił równo cztery lata temu. Jego egzekucja, mimo dwóch prawomocnych wyroków, do dziś jest nieskuteczna.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki, Dawid Tokarz

Polecane