Tezę, której dowodzili już amerykańscy naukowcy, potwierdza badanie, którego wyniki opublikowano w „JAMA Internal Medicine”. Przeprowadzono je na grupie pół miliona osób z Wielkiej Brytanii, z których ponad 387 tys. piło kawę. Okazało się, że śmiertelność wśród osób, które wypijały dwie do pięciu filiżanek kawy dziennie, była o około 12 proc. niższa niż u niepijących jej wcale.

Inne badania wykazały, że ceniący małą czarną mają mniejszą szansę na rozwinięcie różnych postaci raka, cukrzycy, depresji, choroby Alzheimera, otępienia, marskości wątroby i chorób serca. Wiele wskazuje też na to, że nie ma znaczenia, czy kawa jest mielona, czy z ekspresu (najsłabsze wyniki w badaniu dawała wersja instant), a także czy jest z kofeiną, czy bez. Pozytywny wpływ na organizm mogą mieć zawarte w kawie przeciwutleniacze. © Ⓟ
