Automatyczne zawory w toaletach i umywalkach zmniejszające zużycie wody, czujniki przecieków zapobiegające awariom, energooszczędne żarówki, windy i schody ruchome, to tylko kilka rozwiązań stosowanych w ekologicznych biurowcach. Mają zapewnić obniżenie kosztów użytkowania.

- Dla najemców, którzy zajmują kilka tysięcy mkw., zmniejszenie miesięcznych opłat o każdą złotówkę za metr przekłada się często na oszczędności w wysokości kilkuset tysięcy w czasie kilku lat najmu – mówi Zbigniew Gościcki, prezes Unidevelopment.
W ostatnich latach niezwykle popularne stały się certyfikaty potwierdzające ekologiczny i energooszczędny charakter budynku. Dwa najbardziej rozpowszechnionew Polsce to BREEAM (BRE Environmental Assessment Method) i LEED (Leadership in Energy and Environmental Design). – Poszczególne certyfikaty różnią się od siebie, czasem nawet znacząco. Certyfikaty takie jak BREEAM czy LEED są przyznawane na różnych poziomach. Budynek może być oceniony jako dobry, bardzo dobry, doskonały, ale także jako wystarczający, co oznacza tylko, że jest zbudowany zgodnie z prawem, bez żadnych wartości dodanych. Warto o tym pamiętać, obserwując działania promocyjne wielu deweloperów – przestrzega Marc Lebbe, członek zarządu Liebrecht & Wood. Podczas certyfikacji BREEAM oceniane są m.in. procedury zarządzania budynkiem, zużycie wody i energii, emisja dwutlenku węgla, wpływ materiałów użytych do budowy na środowisko, a także wpływ budynku na samopoczucie i zdrowie jego użytkowników. W Polsce tym certyfikatem mogą się poszczycić biurowce Katowice Business Point, a w Warszawie Trinity Park III, Crown Square i Plac Unii.
Więcej we wtorkowym "Pulsie Biznesu"