Czytasz dzięki

ING zabezpiecza się przed wirusem

opublikowano: 08-05-2020, 07:37
aktualizacja: 08-05-2020, 13:35

Zysk netto ING Banku Śląskiego spadł w I kwartale 2020 r. o 18 proc. r/r do 267,3 mln zł.

267,3 mln zł, czyli o 18 proc. mniej niż w 2019 r. — tyle zysku netto wypracował od stycznia do marca tego roku ING Bank Śląski. To o 8 proc. więcej, niż spodziewał się rynek. Wskaźnik kosztów do dochodów wyniósł 49,6 proc. w porównaniu do 52 proc. rok wcześniej, a ROE, odzwierciedlające rentowność kapitałów własnych, 10,6 proc. vs 12,1 proc. W tym czasie bank zwiększył wartość kredytów o 14 proc. do 124,1 mld zł, a depozytów - o 16 proc. do 137,5 mld zł. Przybyło mu też klientów detalicznych (ma ich obecnie 4,1 mln) i korporacyjnych (ma 474 tys.). Początek roku byłby bardzo dobry, gdyby nie niepewność związana z koronawirusem - podkreślił zarząd ING podczas konferencji poświęconej wynikom.

Zobacz więcej

Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego

Fot. ARC

„W pierwszym kwartale mimo dobrych rezultatów komercyjnych wzrost kosztów ryzyka, spowodowany negatywnym wypływem zmian założeń makroekonomicznych, spowodował obniżenie zysku netto w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku” – mówi Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego, cytowany komunikacie.  

Grupa ING zrewidowała prognozy i wskaźniki, uwzględniając COVID-19. Odpisy na poczet oczekiwanych strat wynoszą 146,7 mln zł - 49,5 mln zł w segmencie bankowości detalicznej i 97,2 mln zł w korporacyjnej. Bożena Graczyk, wiceprezes ING, zapowiada, że należy spodziewać się dalszych kwartalnych korekt wskaźników makroekonomicznych w związku z koronawirusem, a dokonany odpis z nim związany - traktować jako wstępny. Łączna kwota wszystkich rezerw zawiązanych przez bank w pierwszym kwartale 2020 wynosi 294,7 mln zł, czyli o 136 proc. niż przed rokiem.

Brunon Bartkiewicz w trakcie konferencji wielokrotnie podkreślał, że przyszłość w obliczu pandemii jest bardzo niepewna, a prognozowanie wyników byłoby skrajnie nieodpowiedzialnym spekulowaniem. Zdaniem Bożeny Graczyk można spodziewać się też pogorszenia wskaźnika ROE, zarówno w banku ING, jak i całym sektorze. ING opracował już plan optymalizacji kosztowej, ale nie informuje o szczegółach.

Prezes, pytany o oczekiwania wobec regulatorów w zakresie wsparcia sektora bankowego, odpowiedział, że trwają rozmowy, ale „nie powinny być interpretowane przez media”, bo może to im zaszkodzić. Odniósł się jednak do pomysłu utworzenia bad banku, o którym pisał „PB” pod koniec kwietnia. Jego zdaniem, sektor powinien mieć możliwość zagospodarowania złych aktywów, żeby mógł dalej finansować gospodarkę. Nie jest to pilna potrzeba, ale należy o tym pomyśleć - zwłaszcza że takie rozwiązanie sprawdziło się w innych krajach podczas wychodzenia z poprzedniego kryzysu. Szef ING skomentował również kwestię niewielkiego zainteresowania gwarancjami BGK. Uważa, że taki instrument jest potrzebny, a na następne kwartały i lata banki potrzebują wielu różnych narzędzi. Z tego, że biznes na razie nie sięga po gwarancje, należy się cieszyć.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane