Zysk jest jednocześnie o 2 proc. wyższy niż przed rokiem.

Składka przypisana brutto wzrosła o 5 proc. do 6,2 mld zł (+3 proc. względem konsensu), a wynik na działalności lokacyjnej spadł o 3 proc. do 2,1 mld zł (3 proc. poniżej konsensu).
23,5 mld zł – tyle wynosi łączna wartość składek ubezpieczeniowych zebranych w 2018 r. przez PZU, polskiego czempiona. Przypis jest rekordowy w historii spółki i wyższy o 2,7 proc. niż rok wcześniej. Ubezpieczyciel osiągnął 3,2 mld zł zysku netto – najwięcej od pięciu lat i o 11 proc. niż w roku ubiegłym.
PZU odnotowało 22,1-proc. ROE odzwierciedlające rentowność kapitałów własnych. Wskaźnik jest nie tylko najwyższy od 4 lat, ale też powyżej poziomu założonego w strategii Nowe PZU do 2020 r.
– Ten ponadprzeciętny zwrot z kapitału to głównie zasługa stabilnej i lojalnej bazy klientów, wysokiej efektywności operacyjnej, atrakcyjnej i konkurencyjnej oferty, dzięki którym jesteśmy w stanie utrzymywać wysoką i powtarzalną rentowność podstawowego biznesu ubezpieczeniowego – wyjaśnia Paweł Surówka, prezes PZU.
Zarząd nie planuje jednak podnoszenia poprzeczki. Zdaniem Pawła Surówki byłoby to nierozsądne posuniecie, bowiem osiągnięcie i utrzymanie 22-procentowego ROE na regulowanym rynku to wielkie osiągnięcie. Zastanawia się już nad nowymi celami, które chce osiągnąć w 2025 r.
Rentowność w segmencie ubezpieczeń majątkowych, mierzona wskaźnikiem mieszanym COR, uplasowała się na poziomie 86,6 proc. i spadła o 2,7 p.p. r/r. Marża segmentu ubezpieczeń grupowych i indywidualnie kontynuowanych wzrosła do 22,1 proc. W obu tych segmentach rentowność jest powyżej celów strategicznych na 2020 r. Tomasz Kulik odpowiedzialny za finanse PZU tłumaczy, że przyczynił się do tego m. in. spadek częstotliwości występowania szkód, zarówno w ubezpieczeniach komunikacyjnych jak i w pozostałych.
- W konkurencyjnym otoczeniu rynkowym, wykorzystując i ciągle doskonaląc algorytmy wyceny ryzyka będziemy nadal pracować nad jeszcze lepszym dopasowaniem cen ubezpieczeń do profilu klienta – mówi Tomasz Kulik.
Skonsolidowany zysk netto Grupy PZU, do której należą m.in. Pekao i Alior, na koniec zeszłego roku wyniósł 5,4 mld zł i wzrósł o 28,3 proc. r/r.
Zarząd PZU nie podjął jeszcze decyzji, jaką częścią wypracowanego zysku ze zeszły rok podzieli się z akcjonariuszami. Zgodnie z polityką dywidendową spółki do inwestorów powinno popłynąć nie mniej niż 50 proc. zysku.
– W naszej strategii zobowiązaliśmy się, że dywidenda będzie rosła z roku na rok, jeśli liczyć dywidendę na akcję. Przy takich wynikach będziemy w stanie dotrzymać obietnicę i odpowiednio zaproponować wyższą dywidendę – powiedział Surówka.
