Zyski Novity będą milionowe

ZK
opublikowano: 2006-02-13 00:00

W tym roku Novita chce pokazać, że potrafi dobrze zarabiać. Potem rozejrzy się za poważnym inwestorem branżowym.

Zarząd Novity, zielonogórskiego producenta włóknin technicznych, wykorzystywanych do przemysłu meblarskiego do produkcji pieluszek, kończy pracę nad budżetem na 2006 r.

— Prognozę wyników zaprezentujemy około 20 lutego — mówi Marek Górny, prezes firmy.

Poprzedni rok nie był dla grupy zbyt udany. Zysk spadł z 2,2 mln zł do około 400 tys. zł. Prognoza mówiąca o 2 mln zł nie została więc zrealizowana, gdyż nie udało się sprzedać maszyn po zaniechanej produkcji wykładzin dywanowych. Prezes zapewnia jednak, że spółka zakończyła restrukturyzację i teraz chce udowodnić inwestorom i akcjonariuszom, że potrafi dobrze zarabiać.

— Tegoroczny zysk będziemy liczyć w milionach złotych — deklaruje Marek Górny.

Szczegółów nie podaje, ale prognoza została przygotowana przy niskiej wartości euro: 3,82 zł. To istotne, bo Novita eksportuje dwie trzecie produkcji.

Jego zdaniem, wraz ze wzrostem zysków powinna zwiększyć się rynkowa wycena spółki. Kiedyś akcje Novity były wyceniane na około 20 zł, teraz połowę tego.

— Powrót do tego poziomu jest realny. Jeśli zrealizujemy prognozę, nasze wskaźniki ceny do zysku w porównaniu z innymi firmami giełdowymi będą to uzasadniać — uważa Marek Górny.

Prezes nie uwzględnia w tych rozważaniach sprzedaży maszyn, co powinno zostać sfinalizowane bardzo szybko.

Jak już Novita udowodni, że umie zarabiać, przyjdzie czas rozejrzeć się za strategicznym inwestorem branżowym.

— Teraz jeszcze jest na to za wcześnie i z nikim nie rozmawiamy. Ale za rok pewnie zaczniemy — wyjaśnia prezes.

W 2006 r. Novita nie planuje większych inwestycji. Skupi się na zapełnianiu mocy produkcyjnych i dalszej redukcji zadłużenia. Pozahandlowe zobowiązania dwa lata temu przekraczały 50 mln zł, teraz jest to już 23 mln zł, a w tym roku powinna zostać osiągnięta docelowa wielkość 10-12 mln zł.

Wtedy spółka planuje kolejne duże inwestycje w rozbudowę mocy produkcyjnych.

— Oczywiście w zakresie włóknin technicznych. Zakładamy ścisłą specjalizację, nie chcemy wchodzić do innych sektorów — dodaje Marek Górny.