Zyskowne akademiki w modelu condo

Paweł Berłowski
09-10-2017, 22:00

Inwestując w pokój dla studenta, można zarobić na wynajmie co najmniej 4-8 proc. rocznie.

Według GUS w Polsce jest 1,35 mln studentów, z czego jakieś 66 tys. stanowią obcokrajowcy. Od wielu lat liczba studiujących kurczy się średnio o 4 proc., jednak grupa cudzoziemców systematycznie rośnie (w 2016 r. było ich 57 tys.). Ale liczba miejsc w akademikach należących do uczelni maleje: jedno przypada na dziesięciu studiujących. Lukę tę stopniowo zapełniają akademiki prywatne. Zaczęły powstawać przede wszystkim z myślą o studentach z zagranicy. W 2015 r. polskie uczelnie oferowały niemal 133 tys. miejsc noclegowych w 495 domach studenckich. Większość to budynkisprzed kilkudziesięciu lat, wymagające generalnego remontu. Podczas modernizacji liczba miejsc noclegowych się kurczy: 3-, 4-osobowe pokoje zamieniane są na 1-, 2- lub 3-osobowe. W rezultacie i tak już ograniczona liczba miejsc w publicznych akademikach sukcesywnie maleje (od 2013 r. o około 4 tys.). Zakwaterowanie w publicznych akademikach w Warszawie kosztuje 300-900 zł miesięcznie. Alternatywą są wynajmowane prywatnie pokoje lub kawalerki (średnia cena za pokój w mieszkaniu wielopokojowym to według portalu OLX prawie 800 zł miesięcznie), ale ich również jest zbyt mało w stosunku do potrzeb. Prywatny wynajem nie jest jednak formą rozpowszechnioną wśród studentów zagranicznych, np. uczestników programu ERASMUS.

Niedostateczna liczba miejsc noclegowych w ofercie uczelni wyższych i zwiększające się oczekiwania studentów względem lokali spowodowały, że tym rynkiem zainteresowali się prywatni inwestorzy. Na przykład Metropolitan Investment realizuje projekt Gdańskiego Harwardu, który obejmuje przebudowę byłego akademika w nowoczesne mikroapartamenty. W budynku ma powstać 60 lokali z własnymi łazienkami i aneksami kuchennymi. Drugim projektem są budowane od podstaw Olimpijskie Apartamenty.

— Ceny najmu zostaną ogłoszone przed oddaniem inwestycji do użytku wraz z rozpoczęciem roku akademickiego 2018/2019, będą jednak konkurencyjne w stosunku do najmu kawalerki w Trójmieście — twierdzi Marta Wachowiak z Metropolitan Investment.

Griffin Real Estate rozbudowuje natomiast platformę domów Student Depot, by stworzyć sieć akademików w największych miastach. Powstały już domy studenckie w Poznaniu, Łodzi i Lublinie dla 1118 osób. Opłaty wynoszą od 950 zł (pokój 1-osobowy w apartamencie 3-pokojowym w Lublinie) do 1490 zł (studio premium XXL w Poznaniu). Są też tańsze pokoje 2-, 3-osobowe, w których miesięczny koszt noclegów wynosi 590 zł od osoby. Takich prywatnych akademików jest już w Polsce kilkadziesiąt. Jeden z pierwszych zbudowała w 2015 r. spółka MRT Philosophy Superakademik Hello! Live & Study w Łodzi. W pięciopiętrowym budynku powstało 265 1- i 2-osobowych pokoi wyposażonych w łazienki i aneksy kuchenne.

— Akademik został sprzedany w całości. Obłożenie jest pełne — podkreśla Anna Mazij, menedżer ds. marketingu Real Development Group, generalnego wykonawcy Superakademika. Argumentem podkreślającym rentowność akademików jest trwały charakter inwestycji. Deweloperzy oferują prywatnym właścicielom możliwość zakupu poszczególnych lokali użytkowych we wspólnych budynkach i wynajmowania ich studentom długoterminowo, a latem — turystom na podstawie krótkoterminowych umów najmu. Ceny apartamentów w Gdańskim Harwardzie zaczynają się od 196 tys. zł brutto.

— Zainteresowanie tym segmentem rynku to wynik niskich stóp procentowych, poszukiwania bezpiecznych lokat kapitału i dobrej rentowności inwestycji. Kupno mieszkania na wynajem może dać 4-6 proc. rentowności brutto, podczas gdy w najlepszych akademikach komercyjnych sięga ona nawet kilkunastu procent — ocenia Marta Wachowiak. Ostrożniej szacuje zwrot z inwestycji Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości, według którego rentowność z takich projektów jest porównywana do klasycznych inwestycji w najem i wynosi 4-8 proc. rocznie. Doradca uważa jednak, że to i tak dobry wynik ze względu na zmieniającą się koniunkturę na rynku. — Te projekty wyróżnia to, że deweloper bierze na siebie nie tylko obowiązki związane z wybudowaniem i zarządzaniem nieruchomością, ale też zobowiązuje się wynajmować lokale w imieniu właściciela, czyli zarządzać najmem. Takie rozwiązanie jest wygodne dla osób, które chcą czerpać zyski z najmu, nie zajmując się zarządzaniem — mówi Tomasz Błeszyński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Zyskowne akademiki w modelu condo