10 mln zł kary dla giganta za brak współpracy

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 2005-11-15 00:00

Regulator chce, by telekom zapłacił za opieszałość. I sugeruje, że w przetargu na częstotliwości radiowe mogą zwyciężyć najwięksi…

Prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP) nałożył na Telekomunikację Polską (TP) drugą w swojej czteroletniej kadencji karę. TP ma zapłacić 10 mln zł za niewykonanie decyzji urzędu o połączeniu sieci z operatorem kablowym TeleNet Mielec, obecnie Multimedia Polska.

— Wielomiesięczny brak ustaleń w zakresie warunków współpracy Multimedia Polska-Mielec z TP hamował rozwój alternatywnego operatora — mówi Witold Graboś, prezes URTiP.

Sposoby telekomu

Urząd wydał decyzję ustalającą warunki połączenia sieci TeleNet Mielec z TP w połowie 2003 r. Od września 2003 r. do maja 2004 r. obie firmy prowadziły rozmowy, ale bez skutku. Kontrola URTiP wykazała, że Multimedia wykonały wszystkie obowiązki, a TP nie połączyła sieci, obwiniając Multimedia za brak współpracy. W czerwcu tego roku URTiP wezwał TP do połączenia sieci, co nie nastąpiło.

TP może odwołać się od tej decyzji. Tak uczyniła poprzednio, gdy prezes nałożył na nią w 2002 r. karę 1 mln zł za niewykonanie decyzji o połączeniu sieci Netii Telekom Lublin.

Szansa dla dużych

Do URTiP wpłynęły też oferty od operatorów zainteresowanych częstotliwościami z zakresu 3600-3800 MHz, które mogą być wykorzystywane przy oferowaniu usług szerokopasmowego radiowego dostępu do internetu. Zainteresowanie jest spore. W 317 przetargach operatorzy złożyli 1201 ofert. W każdym z obszarów oferty złożyły: TP i Exatel.

Regulator podzielił częstotliwości na obszary regionalne, by stymulować rozwój małych operatorów. Tymczasem przetarg mogą wygrać duzi gracze, których stać na zaoferowanie większej opłaty przetargowej.

— Obawiam się, że wielcy mogą zadeklarować wielkie sumy. W warunkach przetargu jest algorytm korygujący wysokość opłat konkurencyjnością, jednak niebezpieczeństwo, że najwięksi przelicytują przetarg cen, jest potencjalnie duże — twierdzi Witold Graboś.

Sieci radiowe byłyby dużą konkurencją dla Neostrady, dlatego TP może być zdeterminowana, by przetarg wygrać; zwłaszcza że w dwóch poprzednich analogicznych postępowaniach nie złożyła ważnej oferty.