10 najgorszych bankierów

Marek Wierciszewski
opublikowano: 11-10-2011, 00:00

Jest lista najgorszych prezesów banków centralnych. Znaleźli się na niej Amerykanin, Japończyk i Szwajcar

Kończący w tym miesiącu kadencję na stanowisku szefa Europejskiego Banku Centralnego (ECB) Jean-Claude Trichet jest mocno krytykowany przez swoich oponentów. Do jego błędów zalicza się m.in. podwyżkę stóp procentowych w lipcu 2008 r., na dwa miesiące przed upadkiem banku Lehman Brothers i wybuchem kryzysu finansowego. Bank wycofał się z niej już w październiku, ostro tnąc koszt pieniądza. Z krytyką spotkała się także ostatnia dotychczasowa podwyżka z lipca tego roku.

Jednak szef ECB nie jest jedynym bankierem centralnym, na którego spada ostra krytyka. W rankingu sporządzonym przez amerykański miesięcznik „Global Finance” aż dziesięciu spośród ocenionych szefów banków centralnych wypadło gorzej niż na czwórkę. Najbardziej oberwało się tym ze świecznika. Oprócz Jean-Claude’a Trichet’a wśród najgorzej ocenionych znaleźli się szefowie niemal wszystkich najważniejszych banków świata: amerykańskiego, japońskiego i szwajcarskiego. Marka Belkę oceniono na „B”, czyli na „czwórkę”. Oto lista najsłabiej spisujących się bankierów centralnych na świecie (ocena „D” to dwójka):

Rasheed Mohammed Al Maraj, Bahrajn ocena: B-

Oparte na ropie królestwo z Zatoki Perskiej przeżywa niepokoje społeczne i kłopoty gospodarcze. W pierwszym kwartale gospodarka skurczyła się o 1,4 proc. Pole manewru w polityce pieniężnej poważnie ogranicza powiązany z dolarem kurs walutowy.

Jean-Claude Trichet, strefa euro ocena: B-

Kłopoty państw unii walutowej nawarstwiają się z każdym dniem. Sytuacja jest o tyle trudna, że wybuch kryzysu może zagrozić euro. Działań banku centralnego nie ułatwia stagnacja gospodarcza. Choć za problemy strefy w dużej części odpowiada jej konstrukcja, to jednak bank nie zrobił wszystkiego, co mógł. Skutkiem jest ocena B- dla Jean-Claude’a Tricheta, wyraźnie niższa od A, którą Global Finance obdarzył Francuza w zeszłym roku.

Philipp Hildebrand, Szwajcaria ocena: B-

Szef Szwajcarskiego Banku Narodowego drugi rok z rzędu został oceniony na B-. To efekt długotrwałej niemożności zastopowania umocnienia franka, które podkopało kondycję szwajcarskich eksporterów.

Duvvuri Subbarao, Indie

ocena: B-

Pomimo podwyżek stóp procentowych bank nie potrafił zapanować nad inflacją. Wzrost cen sięga 9 proc. rocznie. Na domiar złego cięcia budżetowe przyczyniły się do spowolnienia wzrostu gospodarczego.

Ben Bernanke, USA

ocena: C

Polityka skupu obligacji ma gorących zwolenników i przeciwników. Argumenty w tej dyskusji odmieniano już przez wszystkie przypadki. Choć drugi program nadzwyczajnego łagodzenia polityki pieniężnej nie zdołał ożywić wzrostu, to jednak na tle pozostałych gospodarek USA nie wyglądają źle. Werdykt Global Finance jest jednak jednoznaczny. C, czyli słaba trója, dla szefa Fedu.

András Simor, Węgry

ocena: C

Pracy szefowi banku Węgier nie ułatwia wysoki deficyt budżetu centralnego. Zmusza on bank do utrzymywania wysokich stóp procentowych, co dławi wzrost gospodarczy. Jak jednak podkreślają krytycy polityki banku, stopy są zbyt wysokie, bo wzrost cen jest pod kontrolą.

Masaaki Shirakawa, Japonia ocena: C

Interwencje na rynku nie zdołały zapobiec umocnieniu jena. W ciągu roku japońska waluta podrożała względem dolara o 7 proc., co nie pozostaje bez wpływu na kondycję krajowych eksporterów. Kruchemu ożywieniu gospodarczemu po marcowym trzęsieniu ziemi nie sprzyjają też oszczędności budżetowe.

Kim Choongsoo, Korea Południowa ocena: C

Choć koreański bank robi, co może, by zahamować wzrost inflacji, dotychczas efekty tych wysiłków są mało widoczne. Dynamika wzrostu cen utrzymuje się powyżej 4 proc. Mimo rekordowych wyników eksportu wzrost PKB nie radzi sobie równie dobrze. Tempo wzrostu spowolniło do 3,4 proc.

Abdullah bin Saud Al-Thani, Katar ocena: C-

Aby walczyć z inflacją, bank Kataru powiązał krajową walutę z dolarem. Jak jednak zaleca Międzynarodowy Fundusz Walutowy, kraj powinien dążyć do uwolnienia jej kursu.

Mercedes Marcó del Pont, Argentyna ocena: D

Zbliżająca się do 10 proc. oficjalna stopa inflacji jest jedną z najwyższych na świecie. Jednak prawie wszystkie prywatne ośrodki szacują, że rzeczywiste tempo wzrostu cen jest przynajmniej dwukrotnie wyższe. W rezultacie realne stopy procentowe są ujemne, a na tym, jak ostrzega agencja ratingowa Moody’s, bardzo cierpi sektor bankowy. [BUSINESSINSIDER.COM]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu