100 dni dla nowego szefa

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 17-11-2006, 00:00

Moim celem jest obsługa klienta — mówi prezes Maciej Witucki. Operator wprowadzi więc nowe usługi i zainwestuje w infrastrukturę.

Maciej Witucki jest prezesem Telekomunikacji Polskiej (TP) od dwóch tygodni. Wczoraj przedstawił ogólne zarysy strategii.

— Akcjonariusze stawiają przede mną zadanie poprawy wyników grupy kapitałowej, co jest możliwe, jeśli klienci będą kupować nowe usługi. Dlatego moim celem będzie wysoka jakość obsługi klienta końcowego —przekonuje Maciej Witucki, który przyszedł do TP z Lukas Banku.

Wzrost lub zatrzymanie spadających przychodów ma się odbyć dzięki przyspieszeniu wdrażania nowych usług, zwłaszcza w zakresie usług mobilnych i szerokopasmowego dostępu do internetu. Rozwój telefonii konwergentnej był również celem wyznaczonym w lutym przez zarząd kierowany jeszcze przez poprzedniego prezesa TP, Marka Józefiaka.

— Daję sobie 100 dni, by się zastanowić, jaką ofertę zintegrowaną przedstawić radzie nadzorczej i jakiej struktury do tego potrzebujemy — mówi Maciej Witucki, odnosząc się do możliwości wymiany członków zarządu.

Nowy prezes daje sobie pół roku na opracowanie kompleksowej strategii.

— Nie mam zamiaru wchodzić do tej firmy. Zawsze pozostaniemy otwarci na ciekawe możliwości rozwoju. Ciekawą drogą jest osiąganie przychodów z usług finansowych — wyjaśnia Maciej Witucki.

Plany nowego prezesa TP zakładają wyższe inwestycje w infrastrukturę.

— Nadal powinniśmy inwestować, by nadążyć z usługami — mówi Maciej Witucki.

Prezes TP unika odpowiedzi na pytania o możliwości redukcji zatrudnienia, co sugerują analitycy.

— Nie przychodzę do firmy z gotowym planem zwolnień. Ewentualne cięcia będą raczej skutkiem, wynikłym z konieczności szukania oszczędności — twierdzi Maciej Witucki.

Zmiana na stanowisku prezesa TP była kojarzona z chęcią poprawy stosunków operatora z Urzędem Komunikacji Elektronicznej (UKE), który mocno próbuje ograniczyć pozycję telekomu.

— Regulator jest najbardziej nieprzewidywalnym elementem działalności TP. Mam nadzieję na partnerstwo z UKE i zrozumienie przez urząd roli TP jako operatora zintegrowanego — mówi Maciej Witucki.

— TP jest zbyt dużą organizacją, by prezes jednoosobowo mógł znacząco zmienić strategię. Dlatego przypuszczam, że najwyżej doda nowe wątki do dotychczasowej. Oczekuję, że Maciej Witucki znacząco zredukuje zatrudnienie. TP jest najmniej efektywnym telekomem w świecie i bez poprawy wskaźnika przychodów na pracownika będzie bardzo odstawał od telekomów zachodnioeuropejskich — mówi Paweł Puchalski z Domu Maklerskiego BZ WBK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy