100 dni minęło. Czas na miotłę

Marcin Kuśmierz
opublikowano: 2007-02-20 00:00

Za dwa tygodnie prezes telekomu zaprezentuje swoją wizję rozwoju oferty spółki. Za nią pójdą kadrowe zmiany. Radykalne.

100 dni spokoju, bez poważnych decyzji kadrowych i biznesowych, które zapowiadał w listopadzie nowy szef Telekomunikacji Polskiej (TP) właśnie minęło. Maciej Witucki za kilkanaście dni przedstawi pracownikom grupy TP pierwsze decyzje o zmianach struktury, rozwoju oferty i kadrowych przetasowaniach.

TP i Centertel mają szybciej budować spójną i kompletną ofertę. Grupa chce koordynować działania marketingu i sprzedaży z jednego miejsca. Dlatego zaprezentuje wkrótce nową strukturę i odświeży ofertę usług. Maciej Witucki stawia na usługi mobilne i dostęp szerokopasmowy. Te pierwsze mają na celu utrzymanie wskaźników finansowych na dotychczasowym poziomie, drugie — zapewnienie wzrostów w przyszłości. Operator chce więcej inwestować w rozwój telefonii internetowej (VoIP) i usługi konwergentne. Powoli rozwijana będzie oferta telewizji interaktywnej (Videostrada TP) i internetowej wypożyczalni wideo. Obie usługi sprzedają się dziś równie fatalnie.

Maciej Witucki w pierwszych dniach marca ogłosi też zmiany kadrowe na kluczowych stanowiskach w Grupie TP. Dotkną one zarówno samą TP, jak i Centertela. Zarządy obu spółek zostaną prawdopodobnie odchudzone.

 

Francuski odwrót

W najbliższych tygodniach z funkcji prezesa Centertela ma zrezygnować Jean-Marc Vignolles, który stoi na czele operatora od marca 2005 r. i który z Orange uczynił największą sieć komórkową w Polsce. Zmiana szefa Centertela ma przyśpieszyć rozwój operatora, który ma uchronić całą Grupę TP przed spadkiem przychodów. W ocenie części pracowników rezygnacja będzie też efektem wewnętrznych rozgrywek. Do końca miesiąca Jean-Marc Vignolles przebywa na urlopie.

— Prezes Witucki chce pozbyć się osób związanych blisko z Alainem Carlottim, byłym wiceprezesem TP. Vignolles do tej grupy należał — mówi dyrektor pracujący w centrali spółki.

Stanowisko prezesa Centertela obejmie prawdopodobnie Grażyna Piotrowska-Oliwa, dyrektor wykonawczy ds. strategii, rozwoju i oferty hurtowej TP. Piotrowska-Oliwa kandydowała już na stanowisko szefa operatora komórkowego. W ubiegłym roku przegrała walkę o prezesurę Polkomtela z Jarosławem Baucem. Do sukcesu zabrakło jej wtedy politycznego zaplecza. Teraz jej szanse są znacznie większe.

 

Profesjonalna Oliwa

O Piotrowskiej-Oliwie menedżerowie TP wyrażają się najczęściej w superlatywach. Podkreślają profesjonalizm, determinację, chęć uczenia się i konsekwentne wzmacnianie pozycji w Grupie TP. Niezależnie od tego, kto kieruje spółką.

— Nie można być wobec niej obojętnym. Grażynę można podziwiać lub nienawidzić — mówi jeden z jej współpracowników.

W ocenie rynkowych konkurentów to właśnie Piotrowska-Oliwa jest odpowiedzialna za trudne relacje TP z Urzędem Komunikacji Elektronicznej (UKE). O zapowiedziach Macieja Wituckiego, dotyczących ułożenia poprawnych stosunków z regulatorem w telekomie, nikt już nie pamięta. Coraz częściej używa się natomiast języka wojny.

— Konflikt między TP a UKE to w istocie rozgrywka personalna Grażyny Piotrowskiej-Oliwy i Anny Streżyńskiej. Rynek nie widzi szansy porozumienia. Zawsze wygrywają emocje — mówi szef jednego z operatorów alternatywnych.

Zmiana szefa Centertela to tylko część zmian na pozycjach kluczowych menedżerów. Za działania marketingowe na poziomie Grupy TP odpowiadać będzie Iwona Kossmann, obecnie członek zarządu Centertela odpowiedzialny za marketing i sprzedaż. Zarząd operatora komórkowego opuści prawdopodobnie także Jacek Murawski odpowiedzialny za finanse. Skupi się na rozwoju Wirtualnej Polski, którą kieruje od sierpnia ubiegłego roku.

— Nie zamierzam komentować pojawiających się plotek na temat ewentualnych zmian personalnych — mówi Jacek Kalinowski, rzecznik Grupy TP.

Konflikt interesów

Alain Carlotti był wiceprezesem TP z ramienia France Telecom, inwestora spółki, od grudnia 2005 do listopada 2006 r. Odpowiadał za operacyjną działalność polskiej grupy. Zdaniem większości menedżerów spółki, sprawował w niej jednak realną władzę. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Carlotti próbował sobie podporządkować Macieja Wituckiego. Kiedy pod koniec sierpnia 2006 r. Witucki został wskazany na następcę Marka Józefiaka, wybuchł między nimi konflikt. Maciej Witucki miał zagrozić nawet, że zrezygnuje z posady, jeśli Alain Carlotti będzie pracował w TP.

Francuz zrezygnował oficjalnie z pracy 9 listopada, 3 dni po rozpoczęciu pracy przez Macieja Wituckiego.

Z outsidera na lidera

To było prawdziwe przyśpieszenie. Centertel pozyskał przez ostatnie dwa lata ponad 5 mln abonentów i zakończył ubiegły rok pierwszy raz na pozycji lidera.

Operator wykorzystał problemy konkurentów: konflikt udziałowców w Polskiej Telefonii Cyfrowej oraz letarg, w jakim był Polkomtel pod rządami Jarosława Pachowskiego. Centertel sprawnie przeprowadził też rebranding zamieniając polską markę Idea na międzynarodową Orange. Wykorzystuje też coraz skuteczniej wspólną sieć sprzedaży z TP. Ten rok może zakończyć znacznie lepiej, wyprzedzając komórkowy peleton.