11bit studios sprzedaje kota w worku

Na konkurencyjnym rynku gier komputerowych trudno o naprawdę oryginalny pomysł marketingowy. A jednak się udało.

Firmy, które produkują gry komputerowe, do znudzenia powtarzają, że nie zaliczają się do branży IT, ale do show-biznesu. Dlatego obowiązują je reguły podobne do panujących na czerwonych dywanach czy przed telewizyjnymi kamerami. Żeby przykuć zainteresowanie, trzeba zrobić coś wyjątkowego, bo konkurencja jest ogromna. Szczególnie mocno muszą postarać się mali producenci, którzy nie udźwigną finansowania dużej kampanii reklamowej i nie mają w portfolio głośnych marek.

Projektanci „Secret Game” z notowanej na NewConnect firmy 11bit studios podjęli wyzwanie. Kilka dni temu spółka opublikowała w internecie krótki film reklamujący jej najnowszy produkt. W reklamowym tłumie wyróżnia się tym, że o grze (za którą już można zapłacić, choć premierę zaplanowano dopiero na drugi kwartał), nie wiadomo… zupełnie nic. Producent nie ujawnia ani tytułu, ani fabuły, ani nawet gatunku. — W ten ciekawy sposób chcieliśmy zainteresować graczy naszą grą — mówi Paweł Miechowski z 11bit studios.

Jego zdaniem, udało się. O tytule zrobiło się głośna w branży. Do tej pory film promocyjny obejrzało na YouTubie ponad 70 tys. osób, a we wszystkich najważniejszych portalach o grach na świecie pojawiły się artykułu o tej akcji. Wzbudziła ona także dyskusje wśród samych graczy, którzy podzieli się na dwa obozy: zwolenników i przeciwników kupowania kota w worku.

Na globalnym rynku gier zaczyna panować trend polegający na coraz wcześniejszym czerpaniu zysków z produktu. Standardem są tzw. preordery, czyli możliwość zamówienia gry przed premierą. Coraz częściej też producenci sprzedają dostęp do niegotowego produktu, będącego w tzw. fazie beta. Dużą popularność zdobył także crowdfunding, czyli zbiórka pieniędzy od graczy w celu sfinansowania produkcji nowej gry.

— Jednak w przypadku crowdfundingu twórcy gry przykładają dużą uwagę do komunikacji z darczyńcami i przekazują im jak najszerszą wiedzę o tytule, który zamierzają wypuścić na rynek — mówi Mariusz Klamra, prezes Gry-online.pl. Jego zdaniem, 11bit studios poszło o krok za daleko.

— Zdajemy sobie sprawę, że część graczy może nie być zadowolona z zakupu. Jesteśmy gotowi zwrócić im pieniądze, ale jesteśmy również przekonani, że po premierze gry nie będzie wielu chętnych — mówi Paweł Miechowski. Zaznacza, że „Secret Game” to największa produkcja w historii firmy. Do tej pory 11bit studios było znane przede wszystkim z gry „Anomaly Warzone Earth”, która została wydana m.in. na platformy PC i Android. W ubiegłym roku spółka miała 4,8 mln zł przychodów i prawie 1,4 mln zł zysku netto. [MGA]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / 11bit studios sprzedaje kota w worku