Na parkietach w Europie po początkowych wzrostach zaczęła dominować czerwień, co w Warszawie skutecznie ograniczyło zapał kupujących. Na wartości indeksu ciążą dziś znów spółki surowcowe. W trójce KGHM – PKN - Lotos zdecydowanie najsłabszy jest ten ostatni, tracący już ponad 4 proc.
Słaba jest też TP SA, której walory najwyraźniej straciły na atrakcyjności po odjęciu prawa do dywidendy.
Przy sporych obrotach (ale nakręconych pojedynczymi, umówionymi transakcjami)
rośnie kurs Budimeksu. Wczoraj akcjonariusze spółki zdecydowali o wypłacie
wysokiej dywidendy (5,84 zł na akcję, stopa dywidendy 7,6 proc.). Marek
Michałowski, prezes firmy, w rozmowie z PAP zapowiedział, że drugi kwartał
będzie dla firmy lepszy od pierwszego, a w całym roku wykonalna jest rentowność
netto na poziomie 3,2-3,3 proc.
- Oczekujemy znacznie lepszych wyników
drugiego kwartału w porównaniu z pierwszym, przede wszystkim dzięki niższym
stratom na hedgingu. Całoroczny konsensus prognoz dla Budimeksu zakłada
rentowność netto na poziomie 4,3 proc., dlatego sygnalizowana przez prezesa
marża 3,2-3,3 proc. jest rozczarowująca – napisała w porannym komentarzu Annie
Krasinska, analityk Wood&Co.
Spadają notowania innej budowlanej firmy – Polimeksu. Konrad Jaskóła, prezes
grupy, zapowiedział, że w drugim kwartale zysk będzie zbliżony do tego, który
firma wypracowała w pierwszych trzech miesiącach roku (niespełna 28 mln zł).
- Prognozy zarządu na drugi kwartał są na poziomie przychodów i zysku netto
o – odpowiednio – 8 i 35 proc. niższe od naszych wstępnych szacunków. Oceniamy
więc te zapowiedzi jako rozczarowujące. Pozostajemy zarazem sceptyczni w
stosunki do zdolności wypracowania przez spółkę 15-20 proc. wzrostu przychodów i
zysku w 2010 i 2011, dopóki nie ruszą inwestycje w energetyce i odbicie w
segmencie produkcji konstrukcji stalowych – napisała w porannym komentarzu Annie
Krasinska, analityk Wood&Co.