20 mln akcji KGHM poszło pod młotek

Adrian Boczkowski
opublikowano: 08-01-2010, 00:00

Skarb państwa chce wykorzystać dobry kurs, by sprzedać 10 proc. akcji KGHM. Związkowcy protestują.

Rynek zareagował przeceną spółki

o 4,5 proc. Finał transakcji powinien dać notowaniom impuls wzrostowy

Skarb państwa chce wykorzystać dobry kurs, by sprzedać 10 proc. akcji KGHM. Związkowcy protestują.

Maksymalnie do dzisiejszego południa inwestorzy mogą uczestniczyć w przyspieszonym budowaniu księgi popytu na 20 mln akcji KGHM (10 proc. kapitału), jakie zgodnie z sierpniowym planem sprzedaje Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP). W transakcji, która jest warta około 2 mld zł, pośredniczą DM BZ WBK, ING, Citigroup i Deutsche Bank.

Kurs jest dobry

Potencjalna podaż ze strony głównego właściciela (MSP miało do tej pory blisko 42 proc. akcji) wyraźnie ciążyła notowaniom miedziowej spółki. Kurs nie skorzystał na noworocznej zwyżce i dołował WIG20. Wczoraj, gdy potwierdziły się doniesienia o szybkiej sprzedaży pakietu akcji KGHM, kurs zanurkował o 4,5 proc., do 104,1 zł.

— Słabe zachowanie kursu KGHM na ostatnich sesjach to wynik ustawiania ceny pod zaplanowaną przez MSP transakcję zbycia akcji w pierwszych dwóch tygodniach stycznia. Gdy nawis podażowy zniknie, kurs nadrobi wcześniejszą zniżkę (przy braku zmian cen miedzi) — mówi Artur Iwański, szef analityków w Erste Securities.

Kurs KGHM, uwzględniając wypłaconą dywidendę z 2008 r., jest obecnie wyżej niż na początku 2008 r. Po odbiciu od minimum z jesieni 2008 r. o około 500 proc., zbliżył się do historycznych maksimów. To efekt wysokich cen miedzi i niezbyt mocnego złotego (ponad 7,5 tys. USD za tonę przy 2,85 zł za dolara).

— Wydaje się, że to dobry czas na sprzedaż akcji KGHM. Po ostatnich dużych wzrostach na rynkach surowcowych oczekiwałbym nadejścia korekty — mówi Michał Marczak, dyrektor departamentu analiz w DI BRE Banku.

Związki protestują

Sprzedaży akcji KGHM przez MSP mocno sprzeciwiają się związkowcy, którzy uruchomili nawet stosowny serwis internetowy (kghm.sos.pl).

— Mimo prób poróżnienia związków, wszyscy prezentujemy jedno stanowisko. Niezadowolenie załogi, czyli 18,5 tys. osób, mocno rośnie. Nie byłem nigdy zwolennikiem radykalnych rozwiązań, ale jak nie będzie innej możliwości, to ich nie wykluczam — mówi Paweł Zwoliński ze Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego.

Związkowcy argumentują, że chodzi o przyszłość spółki i ich rodzin.

— Bez względu na koniunkturę KGHM musi wydawać rocznie 1,4-1,8 mld zł na inwestycje odtworzeniowe w złoża. Bez tego za 3-5 lat nie mielibyśmy co wydo- bywać. Dlatego obawiamy się przejęcia kontroli nad KGHM przez inwestorów, dla których ważniejsza od przyszłości będzie dywidenda. Chodzi przecież o duże pieniądze — dodaje Józef Czyczerski, członek rady nadzorczej KGHM i szef zakładowej Solidarności, która wraz ze ZZPPM skupia 12 tys. pracowników KGHM.

Jego zdaniem, rząd łamie wcześniejsze obietnice.

— Z przykrością patrzę, jak wbrew zapewnieniom z 2007 r. premier i minister skarbu niszczą efektywną firmę, jedną z największych w tej branży na świecie — mówi Czyczerski.

Kontrola zachowana

MSP uważa, że sprzedaż części akcji KGHM to dobra decyzja.

— Nie ma na razie kolejnych planów zbycia akcji KGHM. Nikt z załogi KGHM nie pyta nas, czy może sprzedać akcje pracownicze. Dlaczego miałoby to działać w drugą stronę? — pyta Maciej Wewiór, rzecznik MSP.

Dodaje, że zmiany w statucie KGHM zabezpieczyły interesy MSP.

— Jeśli interesy MSP są zabezpieczone, to nie ma powodu, by trzymać wszystkie akcje. Wydaje się lepszym rozwiązaniem sprzedać ich część, a nie na przykład podnosić podatki — tłumaczy Maciej Wiewiór.

Analitycy również na razie nie widzą problemu ewentualnej utraty kontroli MSP nad spółką.

— Sprzedaż akcji KGHM przez MSP nie powoduje żadnego zagrożenia dla funkcjonowania spółki. Od strony właścicielskiej nic się nie zmienia. To tak jak z Orlenem, w którym MSP rozdaje karty, choć kontroluje jedynie 27,5 proc. — mówi Michał Marczak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane