200 szkół będzie płakać po technikach

  • Alina Treptow
24-07-2014, 00:00

Resort zdrowia chce zlikwidować zawód technika farmaceutycznego. Apteki nie będą głównymi poszkodowanymi.

Jeśli projektowana przez ministra edukacji nowelizacja rozporządzenia w sprawie klasyfikacji zawodów szkolnictwa zawodowego wejdzie w życie, rekrutacja na rok 2016/17 do szkół kształcących techników farmaceutycznych już się nie odbędzie. Takiej zmiany domagają się Ministerstwo Zdrowia (MZ), Naczelna Izba Aptekarska, Naczelna Rada Lekarska, Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne oraz wydziały farmaceutyczne wyższych uczelni medycznych.

Apteka
Zobacz więcej

Apteka

Marek Wiśniewski

Przeciwko są przedsiębiorcy i zrzeszające ich organizacje.

Magistrów nie wystarczy

Zdaniem Pawła Klimczaka, prezesa Izby Gospodarczej Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek, propozycje ministerstwa są nie do zaakceptowania. — Apteki bez techników sobie nie poradzą. Już dzisiaj większość ich pracowników to właśnie technicy. Zatrudnienie magistra farmacji jest dużo droższe, ale nie chodzi tylko o kwestie finansowe. Sami farmaceuci nie będą w stanie zapełnić wszystkich wolnych okienek w aptekach. Nie będzie miał kto pracować — alarmuje Paweł Klimczak.

Pomysł zlikwidowania kształcenia na kierunku, na który jest mnóstwo chętnych, szef izby uważa za absurdalny — zwłaszczaże duża część absolwentów znajduje pracę. MZ tymczasem argumentuje, że kierunek kształci bezrobotnych. — Czemu dotychczas nie zlikwidowano kształcenia na kierunkach humanistycznych? One naprawdę kształcą bezrobotnych — porównuje Paweł Klimczak.

Armagedon w edukacji

Rozporządzenie uderzy nie tylko w apteki. Najdotkliwiej odczują je szkoły kształcące techników farmaceutycznych. Według szacunków Pawła Klimczaka, dobrych jest ponad setka. Drugie tyle stanowią mniejsze i mniej znane placówki edukacyjne. Szczególnie zagrożone są te, które kształcą wyłącznie techników farmaceutycznych.

— Jesteśmy przerażeni. Jeśli rozporządzenie wejdzie w życie,może nam grozić nawet zamknięcie. Ubytek słuchaczy będzie bardzo odczuwalny — dzisiaj 30 proc. naszych absolwentów to technicy farmaceutyczni. Co gorsza, plany w tym obszarze zbiegają się w czasie z zapowiedziami zlikwidowania zawodu asystentów dentystycznych, których również kształcimy. Z pięciu specjalizacji zostaną nam trzy — mówi Alina Korytowska, wicedyrektorka Wielkopolskiej Szkoły Medycznej (WSM). Nie zgadza się z argumentacją zwolenników nowelizacji, którzy twierdzą, że jakość kształcenia jest niska.

— Po pierwsze, bezrobocie wśród techników farmaceutycznych jest o niebo mniejsze niż w innych zawodach, co potwierdza, że to bardzo potrzebna profesja. Po drugie, młodzież jest kształcona przez praktyków i przeważająca większość zdaje wymagany egzamin — mówi Alina Korytowska.

Dyrektorce z Poznania wtóruje Julita Głębocka z Wyższej Szkoły Medycznej w Białymstoku.

— Sytuacja będzie bardzo trudna — wiele szkół może sobie nie poradzić. To również zła wiadomość dla uczniów — stracą możliwość edukacji na kierunku, po którym mieli dużą szansę na znalezienie pracy. Zdarzało się, że zawód technika farmaceutycznego zapewniał miejsce pracy nawet osobom z wyższym wykształceniem — po biologii czy chemii — tłumaczy Julita Głębocka.

WSM wysłała pismo do MZ. Z odpowiedzi resortu wnioskuje, że sprawa jest przesądzona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / 200 szkół będzie płakać po technikach