Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ostatnio uważnie przygląda się regulaminom kolei w Polsce. I bardzo dobrze, bo jak się okazuje roi się w nich od rozmaitych „kwiatków”, niekorzystnych dla podróżnych. Tak jest np. z popularnym biletem weekendowym, obowiązującym od godz. 19 w piątek do 24 w niedzielę, który daje prawo do dowolnej liczby przejazdów po kraju w tym terminie (podróżny musi dokupić za każdym razem miejscówkę). Ktoś kto go kupił, a zrezygnował z podróży musiał, zgodnie z regulaminem PKP Intercity, oddać go w kasie najpóźniej tuż przed dziewiętnastą, a bilet kupiony w internecie - dwie godziny przed tym terminem.

Tymczasem, jak stwierdził UOKiK: „prawo przewiduje taką możliwość w dowolnym momencie przed podróżą – dopóki konsument nie zajmie miejsca w pociągu. PKP Intercity skróciło zatem przysługujący podróżnemu termin na odstąpienie od umowy” Urząd przypomina też, że zgodnie z prawem przewozowym przed rozpoczęciem podróży możemy zmienić termin odjazdu, miejscowość przeznaczenia oraz klasę pociągu.
Możemy także oddać bilet i żądać zwrotu pieniędzy proporcjonalnie do niewykorzystanego świadczenia, po potrąceniu odstępnego.
Za stosowanie niedozwolonych klauzul PKP Intercity będzie musiało zapłacić 2,2 mln zł kary.