25 lat biznesu w Polsce

Materiał partnera
opublikowano: 2016-05-12 22:00

Kiedy w latach 70. Coca-Cola pojawiła się w naszym kraju, była elementem przełomu kulturowego. Dziś łańcuch wytwarzania wartości Coca-Coli to ważny fragment naszej gospodarki, a napoje firmy stanowią silny segment rodzimego handlu

O obecności Coca-Coli nad Wisłą opowiada Ania Jakubowski, dyrektor generalna Coca- -Cola Poland Services na Polskę i kraje bałtyckie.

Produkt będący ikoną zachodniego stylu życia w latach 70. stał się dostępny w socjalistycznym kraju. Dlaczego firma zainteresowała się polskim rynkiem?

Obok malucha, telewizora kolorowego czy dżinsów Coca-Cola była w latach 70. symbolem dobrobytu. Dla wielu Polaków picie kultowego napoju, symbolu Zachodu było manifestacją pozycji społecznej i przywiązania do wolności. W oficjalnej propagandzie lat 50. i 60. Coca-Cola była symbolem zgniłego kapitalizmu i otwarcie dla niej polskiego rynku w 1972 r. mogło być rzeczywiście odczytane jako znak lepszych czasów. Już wtedy, gdy na negocjacje do Polski przyjeżdżała delegacja The Coca-Cola Company z Włoch, Polska była dla nas ważnym, perspektywicznym rynkiem. Czas pokazał, że się nie myliliśmy. W Polsce pojawiliśmy się na dobre, gdy tylko nadarzyła się taka możliwość, już w 1991 r.

Jakie było zainteresowanie napojem po uruchomieniu rozlewni w Browarze Warszawskim w 1972 r.? Czy hasło „Coca-Cola to jest to” stanowiło element jakiejś kampanii?

Coca-Cola już od 130 lat jest marką uwielbianą przez miliony ludzi na całym świecie. Nie inaczej było z Polakami w czasach PRL. Gdy karmelowy napój zadebiutował w sklepach, w pierwszym dniu sprzedaży w warszawskim Supersamie i Sezamie, w ciągu jednej godziny klienci kupili blisko 6 tys. butelek. W latach 70., w szczytowym momencie, produkcja roczna stanowiła ułamek naszych obecnych wolumenów i wynosiła zaledwie 176 tys. hektolitrów. Zapewne był to wynik ograniczonej dostępności i ceny — butelka jednolitrowa kosztowała 19 zł, a kaucja 8 zł. Natomiast ponadczasowe hasło „Coca- -Cola. To jest to!” autorstwa Agnieszki Osieckiej powstało dopiero w 1982 r. Kampania tłumaczyła m.in., że każdego dnia 150 milionów ludzi na świecie sięga po Coca- -Colę, szukając orzeźwienia, a w Polsce jest dostępna w miejscach, gdzie widnieje jej logo. Gdy patrzę na te archiwalne reklamy prasowe, to wciąż widzę wiele spójności z komunikacją, którą prowadzimy dzisiaj, a hasło pozostaje aktualne.

Wejście z biznesem do Polski w latach komunizmu z pewnością nie było łatwe, mimo gierkowskiej odwilży. Jak wyglądały pierwsze kroki Coca-Coli w naszym kraju w praktyce?

Kluczową datą jest 19 lipca 1972 r., kiedy z linii produkcyjnych Browaru Warszawskiego zjechały pierwsze butelki Coca-Coli. Zanim to jednak było możliwe, trzeba było sprowadzić do Polski koncentrat z Amsterdamu, a pierwsze 7 mln butelek przypłynęło do Polski statkiem z Hiszpanii. Kilka miesięcy później uruchomiono produkcję opakowań szklanych Coca-Coli w Hucie Szkła w Wołominie. Skrzynki do transportu i składowania produktów produkowano natomiast w zakładzie

w Bieruniu Starym. Niespełna rok po uruchomieniu pierwszej linii produkcję Coca-Coli podjęto w Zabrzu, a w 1978 r. w Browarach Tyskich. Pomimo różnych trudności udało się zbudować całkiem zaawansowany i złożony łańcuch wartości.

Obecnie Coca-Cola w Polsce to trzy zakłady produkcyjne, trzynaście centrów dystrybucyjnych, blisko trzy tysiące pracowników i ponad trzynaście tysięcy miejsc pracy dla partnerów i kooperantów. Jakie były kroki milowe ćwierćwiecza obecności biznesowej Coca-Coli w Polsce?

Wraz z przemianami polityczno-gospodarczymi zaczęły się nowe czasy dla firmy Coca- -Cola w Polsce. W 1991 r. powstało pierwsze biuro w Pałacu Kultury i Nauki, zatrudniające wówczas 15 osób. Już w 1992 r. rozpoczęliśmy produkcję w zakładzie w Radzyminie, a rok później powstała fabryka w Staniątkach koło Krakowa. W 2014 r. zostały przeprowadzone duże inwestycje modernizacyjne w zakładach, np. linia aseptyczna w Radzyminie. Trudno też nie wspomnieć o Tyliczu, gdzie butelkujemy Kroplę Beskidu — naszą wodę mineralną, wydobywaną ze źródeł w okolicach Tylicza i Krynicy-Zdrój. W sumie w ciagu ostatniej dekady zainwestowaliśmy w Polsce 1,33 mld zł. Jesteśmy dumni, że ponad 97 proc. naszych produktów jest wytwarzane w Polsce. Z ciekawostek; latem 1992 r. do sklepów w Szczecinie trafiła pierwsza lodówka Coca- -Coli. A pierwszy automat do sprzedaży napojów firmy został zainstalowany w Lublinie w 1997 r. W tym roku będziemy obchodzić 20-lecie naszej pierwszej kampanii z okazji Bożego Narodzenia — dla wielu konsumentów reklama Coca-Coli rozpoczyna okres świąteczny. Mamy więc również niebagatelny wkład w rozwój handlu w Polsce.

Coca-Cola Poland Services oraz Coca- -Cola HBC Polska to spółki działające w naszym kraju. Czym się zajmują — jaki jest podział zadań między nimi?

Na skalę globalną Coca-Cola działa na zasadzie systemu składającego się firmy reprezentującej właściciela marek, czyli The Coca-Cola Company, oraz z rozlewców operujących na poszczególnych lokalnych rynkach. Odpowiadają oni za produkcję i dystrybucję napojów. W Polsce przedstawicielem The Coca-Cola Company jest spółka, którą kieruję, czyli Coca-Cola Poland Services. Zajmujemy się strategią, marketingiem, działaniami komunikacyjnymi, promocyjnymi i reklamowymi, ale też komunikacją korporacyjną wraz z relacjami zewnętrznymi. Odpowiadamy za wszelkie innowacje na polskim rynku. Nasz partner w ramach systemu, czyli Coca-Cola HBC Polska, zajmuje się produkcją, sprzedażą i dystrybucją napojów. Odpowiada także za relacje z lokalnymi społecznościami, szczególnie w tych regionach, gdzie posiada fabryki czy centra dystrybucyjne. Prowadzi też komunikację korporacyjną i relacje zewnętrzne.

Coca-Cola stawia na współpracę ze społecznościami lokalnymi, jak wygląda ona w naszym kraju?

Uważamy, że firmy muszą angażować swoją wiedzę i możliwości dla dobra społecznego. Coca-Cola operuje globalnie, ale wszędzie gdzie jest, a jest niemal wszędzie, słucha lokalnych społeczności i z nimi pracuje. Nasze działania, oceniane według mierzalnych celów i wskaźników, są oparte na takich filarach, jak oferowanie wyboru konsumentom, promocja aktywnego stylu życia, współpraca z lokanymi społecznościami, ochrona środowiska, w tym ochrona zasobów wodnych oraz tworzenie miejsc pracy. Odpowiedzialność społeczna to część naszego DNA. Łatwo to zilustrować na przykładzie promocji aktywnego trybu życia. Globalnie Coca-Cola jest silnie związana ze sportem. Już od 1928 r. jesteśmy partnerem igrzysk olimpijskich. Wspierając duże wydarzenia sportowe, dbamy również o to, by w lokalnych społecznościach pozostał po nich ślad na dłużej. Robimy to, tworząc lokalne programy promujące aktywność fizyczną. W Polsce przy okazji EURO 2012, wspólnie z naszym partnerem, Fundacją Sport Support, stworzyliśmy platformę aktywizacji lokalnych animatorów sportu Lider Animator-Obudź Swoje Ciało. Przykłady tych działań można napotkać w każdym zakątku Polski. Oprócz warszawskiego Maratonu Zumby to na przykład imprezy biegowe w Dynowie, zawody lekkoatletyczne w Dworni czy fitness w Mielcu. Dzięki takim projektom w ciągu 5 lat istnienia programu udało się zachęcić do ruchu 300 tys. Polaków.

Czy w Polsce są prowadzone jakieś działania społeczne właściwe tylko dla naszego kraju lub regionu?

Oczywiście. Takie inicjatywy jak Fundusz Kropli Beskidu są ściśle związane z lokalnymi potrzebami i uwarunkowaniami Beskidu Sądeckiego. Służą poszanowaniu dziedzictwa naturalnego tego regionu, jakim jest krążąca od stuleci we wnętrzu gór woda mineralna. W ciągu 10 lat istnienia tego projektu, wspólnie z mieszkańcami zrealizowaliśmy 100 projektów chroniących zasoby wodne tego regionu.

Czy tego rodzaju działania są projektowane w strukturach lokalnych, czy w ramach korporacji?

Działamy zgodnie z zasadą myśl globalnie, działaj lokalnie. Globalnie założyliśmy, że do roku 2020 lokalnym społecznościom będziemy oddawać tyle wody, ile zostało zużyte do produkcji naszych napojów. Ten cel globalny jest realizowany na poziomie lokalnym, to lokalnie się decyduje, jakie konkretnie działania podjąć. U nas w Polsce to na przykład Fundusz Kropli Beskidu. Jeśli chodzi o działania społeczne, to kluczowym jest promocja aktywnego trybu życia. Prócz naszego wsparcia dla programu Lider Animator-Obudź Swoje Ciało, w Polsce od 18 lat prowadzimy najstarszy i najbardziej rozpoznawalny turniej piłkarski dla młodzieży gimnazjalnej. Zagrało w nim do tej pory ponad 700 tys. młodzieży, w tym Robert Lewandowski, dzisiejszy ambasador programu, Kamil Grosicki czy Ewa Pajor.

Od trzech lat Coca-Cola prowadzi platformę dla założycieli start-upów. Jakie korzyści może mieć globalna korporacja z kontaktów z młodymi firmami i wspierania ich?

Obie strony zyskują — to założenie Coca- -Cola Founders Program, naszej platformy współpracy ze start-upami, która oferuje dostęp do finansowania nawet do 1 mln dol. Oprócz tego, umożliwia kontakt ze specjalistami Coca-Cola, którzy konsultują projekty. W przeciwieństwie do wielu innych funduszy zalążkowych Coca-Cola nie staje się współwłaścicielem wypracowanej własności intelektualnej. Więcej, nawet nie staramy się kontrolować projektów, które wspieramy. Firmy, które z nami pracują, doceniają taki model współpracy, prawdziwie partnerskiej. My natomiast uczymy się innowacyjnego myślenia, sprawnie działać, szybko wdrażać innowacje. Proszę pamiętać, że Coca-Cola 130 lat temu powstała jako start-up, choć wtedy jeszcze takiego określenia nie było.

Świat:

200
W blisko tylu krajach zatrudnia 200 tys. osób.

Europa:

84
Tyle fabryk jest w 24 państwach UE.

Polska:

97,5 proc. Produktów sprzedawanych w Polsce jest tu wytwarzanych.

55,6 mln zł Takie są odprowadzane podatki bezpośrednie firmy...

1,3 mld zł ...a takie były inwestycje w Polsce w jednej dekadzie.

Pobierz: Coca-Cola w Polsce raport ekonomiczno-społeczny 2015 

PRIORYTETY: — Odważne myślenie, innowacyjność, kreatywność są częścią naszej tożsamości. I choć teraz jesteśmy wielką międzynarodową firmą, te wartości wciąż pielęgnujemy w naszej organizacji, także przez współpracę ze start-upami — podkreśla Ania Jakubowski, dyrektor generalna Coca-Cola Poland Services. [FOT. ARC]