28 mln zł kary za kartel w farbach

opublikowano: 27-06-2017, 22:00

UOKiK miał rację, gdy w 2006 r. stwierdził zmowę cenową na rynku farb i lakierów. Przesadził tylko z surowością, bo ostało się 25 proc. kar

Sąd Najwyższy (SN) oddalił kasacje Polifarbu Cieszyn-Wrocław, Praktikera, Leroy Merlin i Obi, oskarżonych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) o utworzenie nielegalnego porozumienia cenowego na rynku farb i lakierów. Decyzja SN oznacza definitywne uznanie istnienia kartelu i utrzymanie wyroków wydanych przez sądy niższych instancji. Ostatecznie udział w nielegalnym porozumieniu kosztował przedsiębiorców łącznie ok. 28 mln zł. To o 75 proc. mniej, niż żądał UOKiK (łącznie 110 mln zł).

W 2006 r. Cezary Banasiński, ówczesny prezes UOKiK, był pewny, że wykrył kartel na rynku farb i lakierów. Jego ustalenia potwierdziły wszystkie sądy.
Zobacz więcej

CELNY STRZAŁ:

W 2006 r. Cezary Banasiński, ówczesny prezes UOKiK, był pewny, że wykrył kartel na rynku farb i lakierów. Jego ustalenia potwierdziły wszystkie sądy. Marek Wiśniewski

Groźne kombinacje cenowe

Najsurowiej został prawomocnie ukarany organizator kartelu, czyli Polifarb (19 mln zł). Praktiker dostał 5,6 mln zł, Obi 1,5 mln zł, a Leroy Merlin 1 mln zł. Symboliczne kary dotknęły MGI Polska (57 tys. zł) i Nomi (23 tys. zł). Udział w sprawie Saint Gobain zostanie od nowa zbadany przez sąd apelacyjny. Od surowej kary wywinęła się Castorama, która dzięki współpracy z UOKiK dostała tylko 50 tys. zł. Sprawa nielegalnego porozumienia Polifarbu Cieszyn-Wrocław z kilkoma wielkimi sieciami marketów budowlanych ciągnęła się aż 12 lat.

Przeszła przez wszystkie instancje sądowe (sąd okręgowy, sąd apelacyjny, SN). Swój początek miała w 2005 r., kiedy UOKiK zaczął podejrzewać 8 firm o zawarcie zabronionego porozumienia w sprawie cen farb, lakierów, impregnatów i emulsji. W ramach postępowania antymonopolowego kontrolerzy przeszukali firmy i zabezpieczyli materiał dowodowy w postaci akt, dokumentów, korespondencji wewnętrznej i zewnętrznej (m.in. e-maile).

Urząd ustalił, że producent (Polifarb Cieszyn-Wrocław) domagał się od sieci sprzedających jego produkty utrzymywania minimalnych cen. Firmy realizujące porozumienie otrzymywały od niego specjalne rabaty. Niewywiązujący się z ustaleń mieli być karani utratą upustów, a nawet wstrzymywaniem dostaw. Cezary Banasiński, ówczesny prezes UOKiK, doszedł do wniosku, że takie praktyki ograniczają konkurencję, i w 2006 r. wydał decyzję stwierdzającą istnienie kartelu. Na firmy spadły surowe kary finansowe: na Leroy Merlin 32,6 mln zł, Polifarb Cieszyn- -Wrocław 32 mln zł, Praktikera 17 mln zł, Nomi 14 mln zł, Saint Gobain 8,8 mln zł, Obi 4,6 mln zł, MGI 342 tys. zł.

Wszystkie firmy od samego początku zaprzeczały istnieniu kartelu i swojemu w nim udziałowi. Wykrycie porozumienia ułatwiła Castorama, która poszła na współpracę z UOKiK i przekazała mu informacje o utworzeniu i działaniu porozumienia producenta z marketami. W takiej sytuacji prawo pozwala na nadzwyczajne złagodzenie kary (leniency), więc UOKiK nałożył na Castoramę symboliczną kwotę 50 tys. zł. „Współpracowała aktywnie w trakcie postępowania, dostarczając niezwłocznie wszelkich żądanych informacji” — uzasadniał urząd.

Na wszystkie firmy spadła kara w łącznej wysokości 110 mln zł. Była to kwota rekordowa do 2009 r., kiedy to UOKiK na kartel cementowy nałożył łącznie 411 mln zł (sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego).

Urząd się cieszy

Na skutek odwołań firm sprawa kartelu farbowego trafiła do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK). Ten po rozpoznaniu skarg potwierdził jego istnienie, lecz sankcje mocno obniżył. Firmy odwołały się do sądu apelacyjnego, który odwołania oddalił, tym samym utrzymując wyrok SOKiK. Firmy poszły do najwyższej instancji. Oddalenie wszystkich kasacji przez SN oznacza ostateczne utrzymanie wyroku wydanego przez SOKiK. Finał sprawy cieszy urząd antymonopolowy.

— Jesteśmy zadowoleni, ponieważ sądy potwierdziły fakt zawarcia porozumienia naruszającego prawo konkurencji. Tym bardziej że strony do końca kwestionowały ten fakt w sądach kolejnych instancji. Potwierdzenie przez SN stanowiska UOKiK będzie miało znaczenie dla orzecznictwa i będzie wskazówką dla przedsiębiorców, jakich działań powinni się wystrzegać. Kwestia kary nie jest w tym przypadku najważniejsza — mówi Bernadeta Kasztelan- -Świetlik, wiceprezes UOKiK.

— Szanujemy wyrok sądu, choć się z nim nie zgadzamy, ponieważ nie uważamy, abyśmy uczestniczyli w kartelu — mówi Maksymilian Pawłowski, rzecznik Leroy Merlin.

Po odszkodowanie

Od wczoraj obowiązują przepisy ułatwiające dochodzenie roszczeń odszkodowawczych za naruszenia prawa konkurencji. Jedną z głównych nowości jest wprowadzenie tzw. domniemania winy uczestników kartelu. To istotna zmiana, ponieważ dotychczas to żądający odszkodowania musiał udowodnić winę naruszającemu przepisy o ochronie konkurencji. Od 27 czerwca 2017 r. to pozwany o odszkodowanie za wyrządzenie szkody np. konsumentom (lub innym firmom) będzie musiał udowodnić swoją niewinność. Należy pamiętać, że nowe przepisy będą mogły być stosowane do karteli utworzonych i działających po ich wejściu w życie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu