30 mln zł na zakupy

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2005-08-26 00:00

Prywatny przewoźnik weryfikuje plany. Kupi mniej lokomotyw i mniej wagonów, ale wielkość jego przewozów znów rośnie.

W pierwszym półroczu Przedsiębiorstwo Transportu Kolejowego i Gospodarki Kamieniem (PTKiGK) Rybnik, prywatny przewoźnik ze Śląska, przewiozło 25,6 mln ton towarów. To wynik o 200 tys. ton lepszy niż w analogicznym okresie 2004 r.

— Po nie najlepszym pierwszym kwartale kolejny dał dobre wyniki. Przeciągnęły się negocjacje umów z kontrahentami, dlatego niektóre przewozy zaczęliśmy realizować dopiero od kwietnia — mówi Bogdan Tofilski, szef marketingu w PTKiGK Rybnik.

Przedsiębiorstwo chce zwiększać przewozy poza regionem Śląska. W 2004 r. wykonana tzw. praca przewozowa sięgnęła 664 mln tonokilometrów, z czego połowa na własnej sieci, a reszta — na sieci ogólnopolskiej, zarządzanej przez PKP Polskie Linie Kolejowe (PKP PLK).

— Spodziewamy się, że w tym roku przewozy na naszej sieci nie będą wzrastać, ale zwiększą się na sieci PKP PLK. Powstrzymam się jednak od szacowania dynamiki wzrostu — mówi Bogdan Tofilski.

Starając się o nowe kontrakty, przewoźnik rozbudowuje zaplecze taborowe. W tym roku na zakupy wyda około 30 mln zł. To mniej, niż pierwotnie planował. W styczniu szacował, że kupi 20 lokomotyw, a wydatki sięgną około 80 mln zł.

— Kupujemy mniej lokomotyw, ale lepszej jakości. W ciągu dwóch miesięcy wprowadzimy do użytku osiem nowych lokomotyw, oczywiście używanych. Na zakup nowych nie stać nawet lidera rynku — PKP Cargo. Finalizujemy transakcję za zakup następnych pięciu. Kupiliśmy też 50 nowych wagonów towarowych i ponad 100 używanych. To także mniej, niż zakładaliśmy, ale pewną partię wydzierżawimy, zamiast kupować — wylicza szef marketingu.

Wynajem dotyczy przede wszystkim wagonów do przewozów specjalistycznych, które chce rozwijać Rybnik — tych zazwyczaj nie kupuje się na własność.

W 2004 r. przychody Rybnika wyniosły 238,3 mln zł, a zysk netto 23,3 mln zł. Jego akcjonariuszami są głównie pracownicy.