33 miesiące dla czasowych umów

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2015-06-25 22:00

Ograniczenia w stosowaniu umów terminowych poprawią stabilność zatrudnienia — prognozuje wiceminister pracy.

Już coraz bardziej jest pewne, że terminowa umowa o pracę nie będzie mogła trwać latami, ale maksymalnie 33 miesiące. Sejm uchwalił ograniczenia w zasadach zawierania takich umów. Teraz zajmie się nimi Senat. Ograniczenia dotyczą nie tylko trwania jednej umowy na czas określony. Uchwalona nowela kodeksu pracy przewiduje, że również łączny okres zatrudnienia na umowy terminowe tej samej osoby w tej samej firmie nie może być dłuższy niż 33 miesiące. Poza tym takich umów nie może być więcej niż trzy. Czwarta automatycznie, z mocy prawa, będzie równoznaczna ze stałym etatem, na czas nieokreślony. Wyjątkiem będą umowy na zastępstwo czy na okres kadencji.

Czasowe umowy
Czasowe umowy

— Poprawa sytuacji na rynku pracy pozwala nam na większą troskę o jakość zatrudnienia — skomentował zmiany minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.

Podkreślił, że ograniczenie stosowania umów czasowych jest pierwszym krokiem w kierunku poprawy stabilności zatrudnienia. Nowela ma zapobiec praktykom zatrudniania pracowników czasowych na długie okresy, a poza tym zawierania wielu umów terminowych z tymi samymi osobami. Obecne przepisy nakazują, aby po takich dwóch umowach następujących bezpośrednio po sobie podpisano trzecią na czas nieokreślony, ale ten obowiązek jest obchodzony. Wystarczy miesiąc przerwy w zatrudnieniu, aby umów nie wliczać do limitu.