„4 proc. od zysków UEFA to minimum”

opublikowano: 2009-05-13 16:05

Cztery procent od udziału w zyskach to minimum tego, co powinniśmy żądać od UEFA. Tak zrobili Portugalczycy i tak mieli - stwierdziła Elżbieta Jakubiak, posłanka Prawa i  Sprawiedliwości, była minister sportu, gość środowego poranka w radiu PIN.

Elżbieta Jakubiak wypowiadała się w PIN jeszcze przed ogłoszeniem przez UEFA decyzji ws. miast, w których zostaną rozegrane mecze w Mistrzostwacg Europy 2012. Jak stwierdziła była minister sportu, strona polska powinna skupić się teraz na twardych negocjacjach biznesowych. I na sprawach organizacyjnych.

Zdaniem Jakubiak, UEFA uprawia czarny PR: „To jest czarny PR ze strony UEFA, która ciągle mówi: My musimy tutaj was pilnować, żebyście się dobrze przygotowywali, bo my jesteśmy mądrzy a wy jesteście takie młodsze dzieci. To jest okropne dla Polski, okropne dla Ukrainy. Powinniśmy zmienić ten język”.

„Polska i Ukraina dobrze się przygotowują, biorą ogromny wysiłek na siebie a UEFA negocjuje z nami biznes. W związku z tym my też się zachowujmy biznesowo. Cztery procent od udziału w zyskach to jest minimum tego, co powinniśmy żądać od UEFA. Tak zrobili Portugalczycy i tak mieli” – podkreśla Elżbieta Jakubiak.

Zdaniem minister, główny problem do przeskoczenia teraz to budowa centr pobytowych, bo od nich będzie zależała też ocena w czerwcu 2010 r. stanu przygotowań. Druga, to podjęcie działań związanych z wolontariatem.
„Polska musi przygotować kilka tysięcy wolontariuszy na EURO 2012. Oczywiście, zacząć w końcu projekt promocyjny Polski, nie EURO. EURO będzie się zajmować spółka UEFA. Natomiast my mamy Polskę do promowania i my powinniśmy rozpocząć wielki promocyjny projekt Polska. Polska w Europie, przygotowująca się do wielkiej imprezy europejskiej” – komentuje Jakubiak.

Materiał został przygotowany przez „4 proc. od zysków UEFA to minimum”„4 proc. od zysków UEFA to minimum”.

Możesz zainteresować się również: