Od upadku systemu komunistycznego wartość PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca wzrosła ponad dwukrotnie. Polska gospodarka jest najszybciej rozwijającą się gospodarką wśród krajów na podobnym poziomie. W rankingu Doing Business 2016 zajmuje 25. pozycję, awansując z 76. miejsca jeszcze w roku 2009. Jednak te osiągnięcia nie gwarantują powodzenia w przyszłości. Dla długofalowej perspektywy rozwoju Polski potrzebny jest przede wszystkim wzrost innowacyjności. Żadne państwo na świecie nie zbudowało swojego bogactwa bez inwestycji w innowacje.

Duży potencjał innowacyjny
Według raportu Banku Światowego „W kierunku innowacyjnej Polski: proces przedsiębiorczego odkrywania i analiza potrzeb przedsiębiorstw” opublikowanego 3 czerwca, w polskich firmach sektora MSP drzemie duży potencjał innowacyjny. Rozpoznanie potrzeb i mocnych stron firm oraz odkrywanie liderów powinno pozwolić w pełni wykorzystać ich innowacyjny i przedsiębiorczy potencjał. Tzw. „czempioni” przy odpowiednim wsparciu powinni osiągnąć sukcesy w zarówno w kraju, jak i za granicą.
Celem projektu Banku Światowego realizowanego w latach 2014-2015 było wsparcie polskiego rządu w zaprojektowaniu systemu rozwijania innowacji. Ma to się przyczynić do lepszego wykorzystania ponad 10 miliardów euro, które Polska otrzymała w ramach obecnej perspektywy Unii Europejskiej. Kryterium warunkującym dostęp do unijnych środków, które przeznaczane są na finansowanie rozwoju innowacyjności jest wspieranie badań, rozwoju i innowacji skupiających się na obszarach gospodarczych o największym potencjale ekonomicznym i naukowym.
- Bank Światowy wspiera Polskę w jej dążeniach do poprawy innowacyjności. We współpracy z Ministerstwem Rozwoju, Bank pomógł wypracować nowe podejście w zakresie finansowania innowacyjności w oparciu o potrzeby polskich firm – mówi Anabel González, dyrektor ds. handlu i konkurencyjności w Banku Światowym.
Proces przedsiębiorczego odkrywania
Celem PPO (proces przedsiębiorczego odkrywania; centralny element nowej strategii badań i innowacji na rzecz inteligentnej specjalizacji) jest niesienie pomocy krajom i regionom w identyfikacji, weryfikacji i modyfikacji najważniejszych wydatków na innowacje. W ramach projektu, Bank Światowy przeprowadził ponad 500 wywiadów z zarządami firm z czterech województw: dolnośląskiego, świętokrzyskiego, zachodniopomorskiego oraz śląskiego. To właśnie dzięki tym rozmowom okazało się, że 40 proc. przebadanych przedsiębiorstw to tzw. „czempioni”, czyli firmy o dużym potencjale wzrostu opartego na innowacjach. Charakteryzują się oni dobrą dynamiką, wysoką sprzedażą eksportową, znaczącym udziałem kadry z wyższym wykształceniem technicznym oraz dużymi wydatkami na badania i rozwój. Kierownictwo „czempionów” silnie dąży do wzrostu firmy oraz ciągłego powiększania sieci kontaktów z kontrahentami. Różne etapy projektu pozwoliły na poznanie barier rozwoju, z jakim spotykają się firmy, a są to m.in.: dostęp do finansowania i do nowych rynków, brak wykwalifikowanego personelu, wąska sieć kontaktów czy bariery w sposobie myślenia właścicieli.
Z rozmów wynika również, że 25 proc. respondentów nie wykorzystuje w pełni swoich możliwości. Pomóc w tym może lepsze zarządzanie, lepszy dostęp do finansowania połączonego z doradztwem i wsparcie eksportu.
- Przewagą modelu przedsiębiorczego odkrywania, który zaproponowaliśmy, jest to, że opiera się on na oddolnym procesie rozpoznania popytu, potrzeb i potencjału polskich firm, i umieszczania biznesu u steru polityki innowacyjnej – mówi Marcin Piątkowski, starszy ekonomista Banku Światowego, odpowiedzialny za przygotowanie raportu.
Jego zdaniem, dopiero rozmawiając z biznesem państwo orientuje się, skąd wieje wiatr innowacji i dokąd chcą dotrzeć najlepsze firmy.
- Państwo powinno działać w myśl zasady „nie da się pokierować wiatrem, ale można ustawić żagle”. Wierzymy, że wiedza zdobyta w trakcie procesu przedsiębiorczego odkrywania prowadzonego już na szerszą skalę w całym kraju przyczyni się do wyznaczania silnych priorytetów polityki innowacyjnej, lepszego dostosowania publicznego wsparcia do potrzeb przedsiębiorców i skupienia się na obszarach o największym potencjale innowacyjnym – dodaje Marcin Piątkowski.