5 dziwnych morderstw miliarderów

ŁO, dailyfinance.com
opublikowano: 2010-07-06 17:57

Wydawali spore sumy na ochronę, a zginęli w dziwnych okolicznościach. Portal dailyfinance.com przypomina pięciu miliarderów, którzy zginęli w dziwnych okolicznościach.

Rafic Al-Hariri - libański przedsiębiorca i polityk. Zginął w zamachu bombowym w Bejrucie w 2005 roku, ładunek eksplodował niedaleko samochodu, którym jechał miliarder. ONZ nadal bada szczegóły zamachu. W momencie śmierci Al-Hariri miał majątek wartości 4,3 mld USD.

Ashraf Marwan - egipski miliarder i zięć prezydenta Nassera. W 2007 roku wypadł z balkonu na piątym piętrze apartamentu w Londynie. Nie wiadomo, czy było to morderstwo, czy samobójstwo. Marwan był posądzany o pracę na wywiadu izraelskiego.

Arkady "Badri" Patarkatsishvili - gruziński oligarcha, który oficjalnie zmarł na atak serca w swej posiadłości w Anglii. Krótko przed śmiercią miliarder ogłosił chęć wystartowania w wyborach prezydenckich w Gruzji i obawiał się w związku z tym zamachów na życie. W styczniu 2010 roku przedstawiciele Patarkatsishviliego złożyli w Nowym Jorku pozew oskarżający wdowę po biznesmenie i rosyjskiego przedsiębiorcę Borisa Berezowskiego o spisek, którego celem było przejęcie gigantycznych aktywów gruzińskiego oligarchy.

Edmond J. Safra - jeden z najwybitniejszych bankierów w historii, wielki filantrop, który miał obsesję na punkcie swojego bezpieczeństwa. Zginął w pożarze w posiadłości w Monte Carlo w 1999 roku. Ogień podłożył pielęgniarz opiekujący się chorym na Parkinsona Safrą. Śledztwo wykazało, że pochodzący z USA pielęgniarz nie chciał zabić swojego pracodawcę, ale uratować mu życie we właściwym momencie, dzięki czemu stałby się bohaterem. Stracił jednak kontrolę nad ogniem, a strażacy nie byli w stanie znaleźć Safry, który zamknął się w łazience z zakamuflowanymi drzwiami. „Forbes” szacował, że na krótko przed śmiercią majątek Safry był wart 2,5 mld USD.

Edouard Stern - znany francuski bankier i członek prominentnej rodziny. Sterna znaleziono zastrzelonego i ubranego w lateksowe ubrania w jego genewskim apartamencie. Później okazało się, że zginął podczas dziwacznej sesji sadomasochistycznej, podczas której jego partnerka miała go szantażować. Cecile Brossard została skazana za morderstwo przez szwajcarski sąd.