50-proc. stawka PIT czeka na wyrok skazujący

Jacek Zalewski
15-02-2005, 00:00

Dzisiaj na wokandzie Trybunału Konstytucyjnego po raz drugi staje sprawa K 48/04, czyli ocena trybu wprowadzenia 50-proc. stawki PIT. Wchodząca w życie 1 stycznia 2005 r. ustawa została ogłoszona dopiero 13 grudnia, a przecież przepisy niekorzystne dla podatnika powinny mieć vacatio legis co najmniej 30-dniowe. W związku z tym niekonstytucyjność najwyższej stawki PIT wydaje się oczywista.

Dlatego zdumiało nas przerwanie przez TK rozprawy na dwa tygodnie i wezwanie na dzisiaj Jolanty Szymanek-Deresz, szefa Kancelarii Prezydenta RP, w celu zeznania na okoliczność procedury podpisywania nowelizacji PIT przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Zdumiało, albowiem całe wyjaśnienie sprowadza się do jednego zdania: „Prezydent podpisał ustawę 9 grudnia 2004 r., w ostatnim dniu przysługującym mu zgodnie z Konstytucją, albowiem... tak mu się żywnie podobało!”. Przecież sędziowie oceniają wyłącznie kontekst prawny i nie ma dla nich żadnego znaczenia na przykład fakt, że 30 listopada SLD skamlał do prezydenta o natychmiastowe podpisanie ustawy...

Chociaż... zaraz, jeśli już minister Szymanek stanie na miejscu dla świadków, to zasadne byłoby zadanie jej jednego pytania — dlaczego 9 grudnia Kancelaria Prezydenta wydała komunikat o podpisaniu ustawy dopiero po godzinie 19?! Przecież merytoryczną decyzję Aleksander Kwaśniewski ustnie sam upublicznił już dzień wcześniej! Czy dzienniki, wysyłające wydania krajowe o określonej godzinie, mogą liczyć, iż granicą takich formalnych, ale ważnych komunikatów stanie się godzina 16.15, gdy biura kancelarii standardowo kończą urzędowanie?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / 50-proc. stawka PIT czeka na wyrok skazujący