Invest-Park idzie na wschód i północ od Wrocławia. Powiększa także istniejące podstrefy. Łącznie urośnie o 500 ha.
Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna (SSE) Invest-Park złożyła w Ministerstwie Gospodarki wniosek o poszerzenie. Chodzi o niebagatelną powierzchnię — 500 ha, więcej niż wynosi cały obszar kilku innych stref.
Po włączeniu nowych terenów Invest-Park stanie się największą specjalną strefą ekonomiczną w Polsce.
Dziewicze tereny
— Planujemy włączenie terenów na wschód od Wrocławia, takich jak Opole, Namysłów i Kluczbork, oraz z południa Wielkopolski, takich jak Krotoszyn czy Śrem. Chcemy zaproponować inwestorom miejsca, które nie są tak nasycone jak dolnośląskie. W naszym regionie wejdziemy na tereny na północ od Wrocławia, takie jak np. Wołów — zapowiada Mirosław Greber, prezes Wałbrzyskiej SSE.
Nic dziwnego, że prezes szuka miejsc, które dotąd inwestorzy omijali. Ostatnio nad inwestycją w Świdnicy zastanawiał się japoński Funai, ale wybrał Nową Sól koło Zielonej Góry ze względu na niższe koszty pracy. Ale także w dotychczasowych podstrefach (Wrocław, Świdnica, Wałbrzych, Żarów i Dzierżoniów) nie brak chętnych.
— W każdym z tych miejsc przybędzie po kilkadziesiąt hektarów. W każdym powstanie też przynajmniej jedna działka dla większego inwestora, mająca od kilkunastu do 30 hektarów — zapowiada prezes.
Zaawansowane rozmowy
Nowe tereny zostaną zagospodarowane w różnym tempie.
— Tam, gdzie już są chętni, zaraz po wejściu w życie rozporządzenia możliwa będzie sprzedaż gruntów inwestorom — mówi Mirosław Greber.
Invest-Park prowadzi zaawansowane rozmowy z 10 firmami, które zagospodarują ponad 100 ha, zatrudnią kilkaset osób i zainwestują 200-300 mln zł. Pozostałe tereny strefa sprzeda nieco później.
— Część działek jest świetnie przygotowana i jak tylko wejdą do strefy, zaczniemy je oferować. Niekiedy już to robimy. Są też działki, które musimy razem z gminami uzbroić, co zaczniemy robić od wiosny przyszłego roku — podsumowuje Mirosław Greber.