6 polskich sukcesów technologicznych

Polacy robią świetne gry, produkują drukarki 3D i zakładają start-upy. Prezentujemy przegląd polskich sukcesów technologicznych z ostatniego roku.

1. Polskie start-upy

6 polskich sukcesów technologicznych

Karol Kopańko
opublikowano: 01-01-2015, 23:25

Polacy robią świetne gry, produkują drukarki 3D i zakładają start-upy. Prezentujemy przegląd polskich sukcesów technologicznych z ostatniego roku.

1. Polskie start-upy

iStock

Wyliczankę zaczynam stwierdzeniem ogólnym - w kraju nad Wisłą powstaje coraz więcej świetnych, innowacyjnych start-upów, które nie są jedynie kopiowaniem pomysłów z Zachodu, ale maja realną szansę na sukces międzynarodowy.

Fakturownia, Audiotrip, Kinetise, Limtel, Moneyfab, LepszaOferta - aby wymienić tylko śmietankę, która zakwalifikowała się do europejskiej edycji TechCrunch Disrupt.

Tworzy się u nas także środowisko start-upowe z prawdziwego zdarzenia. Praktycznie każde większe miasto posiada swój cykl spotkań lub konferencję, gdzie młodzi przedsiębiorcy mogą wymienić się swoimi doświadczeniami.

2. Polska Agencja Kosmiczna

Lipcową decyzją sejmu powstanie Polska Agencja Kosmiczna, która ma ułatwić pozyskiwanie środków z agencji europejskiej i pomóc we współpracy nauki z biznesem.

Firmowany przez PSL pomysł był na początku wyśmiewany, jako próba zapewniania partii kolejnych "stołków", ale skorzystać na jego realizacji możemy wszyscy. Przede wszystkim odzyskując część z 30 mln złotych wpłacanych do ESA w postaci kontraktów dla polskich firm. Dotychczas nasza obecność na orbicie ograniczała się do trzech satelitów. Jednego Politechniki Warszawskiej i dwóch stworzonych w ramach współpracy z Austrią i Kanadą - Lema i Heweliusza. To niewielkie obiekty badawcze, jednak już teraz, jak podaje portal Forsal w NCBiR mówi się o stworzeniu dwóch bardziej skomplikowanych satelitów używanych do celów wojskowych, co pozwoli nam uniezależnić się od zdjęć kupowanych za granicą.

W powstaniu satelitów swój udział miałyby polskie firmy i naukowcy, co pozwoli pobudzić przemysł i zwiększyć prestiż kraju na arenie międzynarodowej.

3. Polskie beacony

Beacon jest niewielkim urządzeniem, które ze smartfonem komunikuje się za pomocą energooszczędnego BLE (Bloutooth Low Energy). Dzięki zbudowaniu sieci beaconów np. w sklepie można bezbłędnie zlokalizować klienta i przesłać mu spersonalizowaną wiadomość. Choć technologia może zrewolucjonizować handel, to zastosowanie znajduje także w urzędach czy zwykłym poruszaniu się po mieście.

Do pierwszej ligi firm rozwijających beacony weszły w tym roku dwa polskie przedsiębiorstwa. Pierwszym jest Estimote, który zasłynął wcześniej wdrożeniem na lotnisku Heathrow. W sierpniu firma zaprezentowała Estimote Stickers, czyli nadajnik w formie naklejek, wyposażony w akcelerometr i termometr, a także pamięć flash.

Drugą firmę jest Ifinity. Warszawiacy skupili się na problemie dostarczania energii do beaconu. Rozwiązaniem są tzw. AirBeacons, zasilane bezprzewodowo ze źródła emitującego fale elektromagnetyczne o niskim natężeniu. 

Do grona przedstawicieli "Polskiej Doliny Beaconowej" dołączył też krakowski Comarch, firma znana do tej pory głównie z tworzenia software, a nie sprzętu elektronicznego.

4. Polscy młodzi naukowcy

Dwójka licealistów Joanna Jurek i Jerzy Szuniewicz udowodniła w tym roku, że nie trzeba posiadać wielu naukowych tytułów, ani lat praktyki, aby zmieniać świat. Wystarczy otwarty, spostrzegawczy umysł, pomoc doświadczonych opiekunów i sukces gotowy.

Joanna opracowała unikalną metodę aplikowania leków do komórek nowotworowych. Dzięki wykorzystaniu nanowłókna wzbogaconego w złoto, medykamenty trafiają tam, gdzie powinny i reagują we właściwym czasie.

Jerzy opracował z kolei system pozwalający zwiększać ilość fotonów wprowadzanych do światłowodu, który gwarantuje większe bezpieczeństwo transferu danych.

Cieszy, że talenty młodych ludzi są zauważane, a nie tłamszone w procesie edukacyjnej standaryzacji. Wielka w tym zasługa nauczycieli i profesorów, ale także państwowych programów edukacji wybitnych umysłów, do których wymieniona wyżej dwójka należy.

5. Polskie drukarki 3D

Nie tylko beaconami Polska stoi. Drukarkami 3D znad Wisły zachwycają się kontrahenci z całego świata. Zortax sprzedaje 5 tys. drukarek amerykańskiemu gigantowi IBM i otwiera w Krakowie własny salon, gdzie sprzęt można kupić, ale również wydrukować własny projekt. ZMorph również otworzył własny sklep, ale w Holandii. Firma z Wrocławia jest obecna na jeszcze na sześciu innych rynkach europejskich.

Głośno jest również o Omni3D, firmie z Poznania, której drukarki sprzedaje w Stanach sam Amazon. Omni3D zainteresował się także fundusz SpeedUP Innovation, oferując wsparcie w kwocie 1,6 mln złotych. ZMorph również rozwija się dzięki współpracy z funduszem inwestycyjnym, a Zortrax planuje wejście na giełdę.

Rynek drukarek 3D jest niezwykle konkurencyjny, więc cała trójka skupia się również na badaniach i rozwijaniu produktu. Polacy byli jednymi z pierwszych na tym rynku, ale aby pozostać przed konkurencją nie mogą zasypiać gruszek w popiele.

6. Polskie gry

Zaczęło się od Painkillera w 2004 roku. Była to jedna z pierwszych polskich gier zauważonych na Zachodzie i pozytywnie ocenionych przez recenzentów. Na kolejny hit przyszło nam czekać 3 lata, kiedy swoją premierę miał pierwszy Wiedźmin. Od tego czasu zmieniło się wiele, a tworzenie gier z ciekawostki stało się jedną z naszych wizytówek.

Ubiegłe 12 miesięcy było szczególnie obfite. Tytuły takie jak „Lords of the Fallen”, „Zaginięcie Ethana Cartera”, a zwłaszcza „This War of Mine” wyniosły swoich twórców do pierwszej ligi ze średnią ocen na poziomie 80 proc.

Dzięki nim nawet oczekiwanie na przesuniętą premierę Wiedźmina 3 nie jest drogą przez mękę. Od dawna mówi się, że utalentowanych programistów jest w Polsce dostatek. Pora abyśmy jako kraj stali się miejscem ich imigracji, a nie emigracji.

6 polskich porażek technologicznych 2014 r. >>

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Kopańko

Polecane