6 sposobów na walkę z oszustami

12-07-2015, 22:00

Państwo może ograniczyć skalę oszustw podatkowych bez znacznych obciążeń dla uczciwych podatników.

Państwo może ograniczyć skalę oszustw podatkowych bez znacznych obciążeń dla uczciwych podatników — uważają eksperci firmy audytorsko-doradczej. Widzą na to sześć sposobów, możliwych do wprowadzenia w relatywnie szybkim czasie. Niektóre rozwiązania pojawiały się już w debacie publicznej, inne to własne propozycje Grant Thorntona.

PIT i CIT tylko od zysku. Podatki dochodowe od osób fizycznych (PIT) i prawnych (CIT) miałyby być płacone od wypłaty zysku na rzecz właściciela firmy lub od jej wydatków nieuznawanych za koszt uzyskania przychodu. Dopóki zyski będą kumulowane w przedsiębiorstwie (reinwestowane), dopóty nie będzie obciążenia podatkiem. Dzięki temu nie ma ewidencji podatkowych, kalkulowania i rozliczania strat, niższe są koszty podatnika i fiskusa.

Status „dobrego podatnika”. Przysługiwałby przedsiębiorcom rzetelnie odprowadzającym podatki, niewzbudzającym podejrzeń urzędów skarbowych. Ich oceny powinni dokonać niezależni, certyfikowani audytorzy. Status dawałby przywileje, przede wszystkim mniejsze natężenie kontroli podatkowych. Fiskus zyskałby czas na ściganie nieuczciwych podatników.

Ograniczenie w kwartalnym VAT. Tak powinny rozliczać VAT tylko firmy rzetelne, które np. istnieją przynajmniej rok i przez ten czas nie spóźniły się z zapłatą podatków.

Mniej transakcji gotówkowych. Powinny być limitowane (np. do 1000 zł), a powyżej limitu rozliczane elektronicznie. W razie zapłaty w gotówce nabywca stawałby się solidarnie odpowiedzialny za ewentualnie nieodprowadzony VAT. Zmusiłoby to firmy do rejestrowania i ujawniania większych transakcji.

Elektroniczny rejestr faktur VAT. W centralnej bazie przedsiębiorca rejestrowałby wystawioną fakturę. Fiskus monitorowałby realizowane transakcje i wyłapywał nieopłacone faktury. Ta skomplikowana operacja opłaciłaby się państwu, w długiej perspektywie ułatwiłaby prowadzenie rachunkowości w przedsiębiorstwach.

Podzielony VAT. Według takiego modelu podatnik płaci sprzedawcy za towar tylko kwotę netto, a VAT naliczony wpłaca na specjalne konto tej firmy w urzędzie skarbowym. Państwo otrzymuje VAT od razu, a firmy płacące faktury nie boją się, że podatek nie zostanie odprowadzony. To ogranicza płynność sprzedawców, ale gdyby regulowali z rachunku VAT w urzędzie skarbowym inne zobowiązania podatkowe, problem nie byłby istotny. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: IWONA JACKOWSKA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / 6 sposobów na walkę z oszustami