Większość z nas - 72,3 proc. - jest zdania, że to państwo powinno zapewnić
jak najwyższą emeryturę swoim obywatelom. 16,5 proc. Polaków uważa, że każdy
powinien myśleć o sobie i podejmować różne działania w celu polepszenia swej
sytuacji na emeryturze. Są też tacy (3 proc.), którzy uważają, że za sytuację
finansową emerytów powinny odpowiadać ich dzieci.
Sytuacja systemu
emerytalnego w Polsce jest bardzo trudna. W 2000 roku ZUS wypłacał 3,36 mln
emerytur, a w 2007 4,59 mln - czyli o 1,23 mln (niemal czterokrotnie) więcej niż
liczba osób, które w tym czasie osiągnęły wiek emerytalny.
W Polsce średni czas życia wynosi 80 lat dla kobiet i 71 dla mężczyzn. Ustawowy wiek przechodzenia na emeryturę to 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Może się zatem zdarzyć, że ¼ życia spędzimy na emeryturze. Polacy uważają, że odpowiedni wiek do przechodzenia na emeryturę to 55,3 lata dla kobiet i 59,5 dla mężczyzn - wiek o ok. 5 lat niższy niż obecnie obowiązujący.
W roku 2008 ZUS przewidywał, że w latach 2008-2012 fundusz emerytalny (FUS) trzeba będzie dofinansować (w zależności od mniej lub bardziej optymistycznego scenariusza) kwotą wynoszącą od minimum 152,9 mld zł do maksymalnie 198,6 mld zł. Poza wpływami ze składek emerytalnych budżet będzie musiał dopłacać do emerytur wypłacanych przez ZUS co najmniej 30 mld zł rocznie.
4 marca 2009 odbyła się konferencja prezentująca wyniki ogólnopolskiego
badania dotyczącego stosunku Polaków do emerytur oraz przedstawiająca propozycje
dotyczące systemu emerytalnego opracowane przez Centrum im. Adama Smitha.
Badanie zostało przeprowadzone przez Dom Badawczy Maison w 2008 roku, na
losowo-kwotowej reprezentatywnej próbie ogólnopolskiej. W konferencji udział
wzięli: Robert Gwiazdowski (prezydent CAS), Cezary Kaźmierczak (partner MMT
Management, ekspert CAS), Dominika Maison (prezes Domu Badawczego Maison,
Ekspert CAS) oraz Andrzej Sadowski (wiceprezydent CAS).
