Nie, to nie początek nowej powieści Dana Browna. To elementy wprowadzonego właśnie w życie protokołu DNSSEC, rozszerzenia systemu DNS*, która ma zwiększyć jego bezpieczeństwo. Przekładając to na ludzki - chodzi o to, by trudniej było uszkodzić sieć, bez której coraz trudniej można sobie wyobrazić funkcjonowanie świata.
Reszta jest nie mniej skomplikowana. Siedem osób na świecie ma klucze, które mogą "odzyskać" Internet. Pochodzą z USA, Wielkiej Brytanii (tę osobę już rozszyfrowano - wg BBC to Paul Kane z Uniwersytetu w Bath), Burkiny Faso, Trynidadu i Tobago, Kanady, Chin i Czech. Warunkiem działania tzw. master key, jest połączenie co najmniej pięciu kluczy.
No i pewnie znów w niektórych kręgach politycznych pojawi się pytanie - Co w tej sprawie zrobił rząd Donalda Tuska? Dlaczego w siódemce jest Burkina Faso, a nie ma Polaka???
O przygotowaniach do całej operacji możecie przeczytać m.in. na stronie webhosting.pl.
* Wikipedia: DNS to system serwerów, protokół komunikacyjny oraz
usługa zapewniające zamianę adresów znanych użytkownikom Internetu na adresy
zrozumiałe dla urządzeń tworzących sieć komputerową.
