Po dwóch latach pracy nad nowymi przepisami dotyczącymi rozliczania podróży służbowych nadal nie wiadomo, jakie rozwiązania zostaną przyjęte ostatecznie i od kiedy zaczną obowiązywać. Jak dowiedział się „Puls Biznesu”, w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS) obecnie trwają końcowe prace nad projektem rozporządzenia w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju oraz poza granicami kraju. Jest to już trzecia wersja projektu — z 11 stycznia 2012 r.
Pierwszą przesłano do uzgodnień i opinii partnerów społecznych w maju 2010 r., drugą w maju 2011 r. Trzecią wersję projektu skierowano do uzgodnień zewnętrznych 16 stycznia 2012 r. Jak się teraz dowiedzieliśmy, nadesłane uwagi są analizowane, w tym również dotyczące przesunięcia daty wejścia w życie projektowanych rozwiązań. Projekt rozporządzenia zakłada, że miałoby ono obowiązywać już za kilka miesięcy, bo od 1 września. Minister gospodarki proponuje datę 1 stycznia 2013 r., za wydłużeniem vacatio legis jest także szef resortu spraw wewnętrznych. Opiniowane przepisy wraz z zestawieniem uwag będą po korektach wynikających z konsultacji przedmiotem międzyresortowej konferencji uzgodnieniowej — poinformowano w Biurze Prasowym MPiPS.
Projektowane rozporządzenie ma być nowym aktem dotyczącym należności za podróże odbywane przez pracowników sfery budżetowej i ma objąć zarówno delegacje krajowe, jak i zagraniczne. Obecnie regulują je osobne rozporządzenia. Istotna zmiana przewidziana w projekcie zapowiada przede wszystkim podwyżkę diet. W przypadku podróży na obszarze kraju mają wzrosnąć z 23 zł do 30 zł za dzień. Jak uzasadnia resort pracy, stawki nie były zmieniane od kilku lat i należy je urealnić. Proponowana wysokość nie satysfakcjonuje jednak w pełni związków zawodowych. W trakcie zeszłorocznych konsultacji OPZZ wniosło o podniesienie diety do 46 zł, a Solidarność o przywrócenie zasady jej waloryzacji sprzed 2005 r., czyli odpowiadającej wskaźnikowi cen towarów i usług konsumpcyjnych. Niechętnie natomiast do proponowanej podwyżki podchodzi resort spraw wewnętrznych. Jak zauważa, diety wzrosną aż o 30 proc., przy czym automatycznie pociągną za sobą wzrost innych należności ustalanych od kwoty diety, jak np. ryczałtu za nocleg (150 proc. diety, czyli skok z 34,50 zł obecnie do 45 zł po zmianach). Dlatego m.in. postuluje późniejsze wprowadzenie zmian, z końcem 2012 r. może zabraknąć pieniędzy na delegacje. Minister gospodarki podobnie argumentuje przesunięcie wejścia w życie nowych regulacji. Minister finansów z kolei zwraca uwagę na wysoki jak na polskie standardy proponowany limit zwrotu wydatków za nocleg w hotelu, czyli 600 zł. Szef MF uważa, że pracodawcy powinni móc sami ustalać niższe granice.
— 600 zł to nie jest mało. Średnio nocleg służbowy w Polsce kosztuje ok. 260 zł — mówi Grzegorz Asman, koordynator programu Business Travel Cards, który obejmuje zniżkowe noclegi biznesowe w 150 polskich hotelach.
Jak wyjaśnia, pracodawcy starają się obniżać koszty noclegów, duże firmy negocjują ceny, korzystają z programów rabatowych lub rezerwacji internetowych.
Koszty działalności
Diety za podróże służbowe osób prowadzących działalność gospodarczą i z nimi współpracujących do wysokości określonej w przepisach ministra pracy są dla nich kosztem uzyskania przychodów — przypomina resort pracy. Jak wskazuje, z tych względów przedsiębiorcy oczekują podwyżki stawek. Z drugiej strony oznaczają one, że pracodawcy spoza budżetówki, którzy mogą ustalać diety dla pracowników według własnego uznania, nie mogą jednak przyjmować wartości niższych od określonych dla sfery budżetowej.