8 strategii na eurogeddon

Grecja znów przyprawiła inwestorów o palpitacje. Są jednak sposoby, by mimo słabej koniunktury nadal móc zarabiać

Kolejne odsłony kryzysu coraz mocniej dają się we znaki inwestorom. Przeciętna spółka notowana na warszawskiej giełdzie była w środę najtańsza od marca 2009 r. Czy to oznacza, że bojący się strat inwestorzy są skazani na tradycyjne lokaty? Bynajmniej. Przy odpowiednio dobranej strategii inwestycyjnej w trudnych czasach można zarabiać także na giełdzie.

Aby ustrzec się przed stratami, wybierając akcje do portfela, pamiętajmy o fundamentach. Systematycznie rosnące zyski, niskie zadłużenie i wypłacane dywidendy to podstawa. Kryzys to przecież normalne zjawisko w gospodarce. Tak jak w lesie stare drzewa umierają, by ustąpić miejsca nowym, tak kryzys przyspiesza upadek jednych firm, by stworzyć miejsce dla innych. Skutek? W czasie rynkowych zawirowań ceny jednych akcji spadają najniżej w historii, inne wykazują się nadzwyczajną odpornością, a nawet biją nowe rekordy notowań.

Tych ostatnich wcale nie brakuje na warszawskiej giełdzie. Warto jednak pamiętać, że w okresach dekoniunktury lepiej od polskich akcji sprawują się papiery spółek zagranicznych. Winę za to ponosi odpływ inwestorów. Kapitał wraca wtedy do macierzystych portów, osłabiając złotego i spychając w dół wyceny polskich akcji.

Złotą regułą jest dywersyfikacja. Kupno do portfela kilku spółek zamiast jednej nie wystarczy jednak, by mieć czyste sumienie. Prawdziwa dywersyfikacja to postawienie na różne rodzaje aktywów, pochodzących z różnych regionów świata i denominowanych w różnych walutach. Nie bójmy się włączyć do portfela obligacji, także zagranicznych.

W kryzysowym2011 r. najbezpieczniejsze 30-letnie obligacje amerykańskie dały zarobić 58 proc. To prawda, w długim okresie obligacje przynoszą mniejsze zyski niż akcje. Ich obecność w portfelu zmniejsza jednak ryzyko, jakie ponosimy.

Właśnie odpowiednie zarządzanie ryzykiem może okazać się kluczem do trafionych inwestycji. Inwestor, który postawił na bezpieczniejsze lokaty kapitału, nie musi obawiać się o oszczędności. Jednak inwestorzy giełdowi czy osoby posiadające fundusze akcji nie powinny wystawiać się na dodatkowe ryzyko. Ich inwestycje mogą mocno tracić na wartości w momentach, kiedy pogarszają się rynkowe nastroje.

Jak mogą zmniejszyć ryzyko związane z rynkowymi wahaniami? Wystarczy dobrać do portfela instrumenty, które zyskują wtedy, kiedy akcje tracą. Najlepiej w tej roli spisują się fundusze inwestujące w aktywa dolarowe. To dzięki temu, że kurs dolara porusza się zwykle w niemal dokładnie przeciwnym kierunku niż giełdowe indeksy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu