80 proc. zysku dla emerytów

Paulina Sztajnert
14-06-2004, 00:00

Eksperyment się udał, a pacjent i jego klienci mają się dobrze — tak wygląda diagnoza OFE w piąte urodziny.

Pod koniec maja większość z szesnastu otwartych funduszy emerytalnych (OFE) ukończyła pięć lat. To były tłuste lata — zgodnie twierdzą szefowie OFE. W tym czasie funduszom udało się wypracować średnio 79,88-proc. stopę zwrotu. I za to przyszli emeryci mogą je pochwalić. Dla porównania, CitiSenior — najlepszy fundusz stabilnego wzrostu, którego polityka inwestycyjna zbliżona jest do OFE — wypracował 63,2 proc. Warszawskie indeksy giełdowe WIG20 oraz WIG przyniosły natomiast w ciągu pięciu lat odpowiednio 13,9 oraz 55,1 proc. zysku. Z największych spółek giełdowych lepiej można było zarobić na papierach Cersanitu (+516,4 proc.). Nie ma jednak czego żałować, bo w końcu polityka inwestycyjna OFE siłą rzeczy musi być wyważona.

Kokosy dla emerytów...

— Pierwsze pięć lat z pewnością było dobrym okresem. Stopy zwrotu, jakie przyniosły fundusze, pokazują, że były to jedne z najlepszych inwestycji — mówi Marek Wujec, dyrektor departamentu zarządzania aktywami PTE Allianz.

Dziewięć z szesnastu OFE znalazło się powyżej średniej. Najlepiej wypadł najmniejszy na rynku fundusz — OFE Polsat. Zarobił dla klientów 98,7 proc. Ale nie wszyscy radzili sobie równie dobrze. Najniższą stopę zwrotu wypracował OFE Kredyt Banku — jedynie 57,1 proc.

...oraz akcjonariuszy...

Same OFE też nie mają prawa narzekać. Okazuje się, że to dobry biznes dla akcjonariuszy powszechnych towarzystw emerytalnych PTE, które zarządzają funduszami. Na koniec 2003 r. łącznie (PTE) mogły pochwalić się niemal 433 mln zł zysku. Najlepiej radzili sobie najwięksi. PTE Commerial Union miało na koniec 2003 r. niemal 163 mln zł zysku, a PTE PZU — 67 mln zł. Nie wszyscy jednak zarabiali. W ubiegłym roku pod kreską znalazły się PTE Bankowy — 0,9 mln zł straty oraz PTE Ergo Hestia — 0,7 mln zł straty.

— To bardzo scentralizowany rynek i nie dla wszystkich chętnych do rozwijania działalności wystarczyło aktywów — wyjaśnia Marek Jandziński, prezes PTE Dom.

...ale do czasu

Nie wszystkim OFE marzenia się spełniły. Początkowo liczyły na pozyskanie po 500-600 tys. członków. Taką barierę przekroczyło jedynie pięć. Połowa rynku znalazła się w rękach trzech największych funduszy: Commercial Union BPH CU WBK, ING Nationale-Nederlanden i PZU Złota Jesień. Nic dziwnego, że rynek zaczyna się konsolidować. Z dwudziestu jeden funduszy, które wystartowały, już zostało szesnaście. A będzie jeszcze mniej.

— Procesy konsolidacyjne wśród OFE powinny się zakończyć za dwa-trzy lata. Moim zdaniem, na rynku zostanie wtedy około dziesięciu funduszy — dodaje Marek Jandziński.

Od maja 1999 r. zwerbowały niemal 12 mln członków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Sztajnert

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / 80 proc. zysku dla emerytów