A analitycy wątpią w sukces emisji
Analitycy są coraz bardziej przekonani, że Arena zbyt wysoko postawiła poprzeczkę i nie ściągnie z rynku minimum 80 mln zł. Inwestorzy na razie nie palą się do składania zapisów.
Tomasz Lalik
analityk BDM (raport BDM)
Nie rekomendujemy kupna akcji spółki. Cena z przedziału 4,2-5 zł zdecydowanie przewyższa wartość i nie uwzględnia wielu ryzyk związanych z prowadzonym przez Arenę biznesem. Porównaliśmy działalność związaną z zarządzaniem portalem Arena.pl z podobnymi projektami wycenionymi przez rynek (Interia.pl, Poland.com, Hoga.pl). Na podstawie tego porównania część portalową spółki oszacowaliśmy na 32 mln zł przed emisją i 129 mln zł po sprzedaniu po 5 zł 21 mln akcji serii F nowej emisji. W przeliczeniu na jedną akcję daje to 2,75 zł.
Uważamy, że główny wpływ na wartość Areny w długim terminie będzie miało powodzenie projektu E-connections. Z powodu braku pełnej informacji na temat zasad rozliczeń między Tel-Energo, TP SA i Arena.pl nie jesteśmy w stanie obiektywnie wycenić tego przedsięwzięcia. Jednak nawet przy optymistycznych założeniach jest ono warte mniej niż 327 mln zł. A dopiero wtedy jedna akcja Arena.pl byłaby warta 4,2 zł.
Jacek Radziwilski
analityk DB
Koncepcja Areny to ciekawy projekt, ale oczekiwania właścicieli co do wysokości środków z emisji są wygórowane. Portale z drugiej ligi światowej, funkcjonujące w większych państwach, są wyceniane na 10 mln USD (40 mln zł). Tymczasem Arena chce zdobyć minimum 80 mln zł.
Maria Skowron
analityk CDM Pekao SA
Decyzja, czy kupować Arenę, należy do inwestorów. Jeśli założenia biznesplanu, który przedstawia zarząd, zostaną spełnione (uzyskanie odpowiedniej liczby internautów, przychodów z dial-up oraz kontroli kosztów), to cały projekt może się powieść, a docelowa wartość akcji może osiągnąć prognozowane przez nas 7,4 zł. Istnieje wiele elementów ryzyka związanych z tą inwestycją. Wśród nich największym jest groźba niepowodzenia realizacji całego projektu, gdyż mamy do czynienia z czymś, co dopiero zacznie funkcjonować. Jak w każdym przypadku — inwestor musi zadecydować, czy ryzyko, które ponosi, jest adekwatne do potencjalnej stopy zwrotu.