Historia wydarzyła się w Dominikanie, gdzie dziennikarze chcieli pokazać zdolność samochodu volvo XC60 do automatycznego zatrzymywania się przed przechodniem. Nie wiedzieli jednak, że kierowca nie włączył opcji „wykrywanie przechodniów”. Johan Larsson, rzecznik Volvo Cars sugeruje nawet, że auto jej nie miało. Możliwe, że jest wyposażone w funkcję City Safety, która pozwala na uniknięcie najechania z tyłu na inne auto. Opcja unikania najechania na pieszego jest czymś innym i jest sprzedawana oddzielnie.

Doszło do zderzenia, które wprawdzie wygląda dramatycznie, ale na szczęście skończyło się na zadrapaniach i potłuczeniach.
Film ma prawie 3 mln odsłon na Youtube, co pewnie nie cieszy Volvo Cars. Zwłaszcza, że spółka planuje w ciągu dwóch lat wypuścić na rynek dwa samoprowadzące się samochody.
