A koniunktura ciągle pod kreską

Jacek Zalewski
opublikowano: 2002-03-06 00:00

Biznes w Polsce jest sztuką tru-dną, zwła-szcza że warunki jego prowadzenia determinują coraz to inne niekorzystne zjawiska. Jeszcze niedawno sztandarowym problemem całej polskiej gospodarki była na przykład inflacja. W obecnej sytuacji absolutnym priorytetem staje się zaś ożywienie koniunktury. Rząd zaklina ją na wszelkie sposoby, strategie opracowuje - a ona generalnie ciągle nie chce wyjść z minusa, chociaż jest faktem, iż podlega pewnym wahaniom.

Czytelnikom „PB” wiadomo, że już drugi rok sporządzamy bardzo pożyteczny wskaźnik nastrojów przedsiębiorców, który nazwaliśmy po prostu indeksem Puls Biznesu (ostatnie notowanie —patrz nr 42 z 28 lutego). IBOiR Pentor, który wziął na siebie przeprowadzenie badania i rachunkową stronę przedsięwzięcia, posługuje się listą 200 respondentów, wśród których reprezentowane są firmy z czterech następujących grup (po 50 z każdej):

- spółki giełdowe;

- TOP 500 (największe przedsiębiorstwa w kraju);

- Klub Gazel Biznesu, prowadzony przez naszą redakcję (są to firmy o największej dynamice rozwoju);

- Liderzy Jakości (posiadacze certyfikatu ISO).

Zawsze podkreślamy, iż nie jest to średni przekrój polskich przedsiębiorstw — nasi respondenci świadomie wyszukiwani są na górnej półce. Chodzi o dobranie firm nie tylko płynących z nurtem, ale także kształtujących procesy gospodarcze. Jednak wynikom badania na pewno nie grozi skażenie nadreprezentatywnością prymusów. Potwierdzają to wyniki comiesięcznego badania ogólnego klimatu koniunktury, prowadzonego przez Główny Urząd Statystyczny na następujących próbach:

- przemysł — 3500 przedsiębiorstw;

- budownictwo — 3500;

- handel — 5000.

Statystyczne wyniki lutego nie pozostawiają wątpliwości — przedsiębiorcy powszechnie pozostają w nastrojach nie najlepszych. Sytuacja taka wynika z ocen przyszłej sytuacji (zarówno branży, jak i całej gospodarki), ograniczania popytu (krajowego i zagranicznego), wreszcie — bieżącej sytuacji finansowej firm. Wskaźnik klimatu koniunktury w przetwórstwie przemysłowym ukształtował się w lutym na poziomie minus 12 pkt, czyli nieco lepiej niż w styczniu, ale gorzej niż we wszystkich lutych porównywanych od ośmiu lat! Wśród badanych przedsiębiorstw 18 proc. sygnalizuje poprawę koniunktury, 30 proc. jej pogorszenie, natomiast tradycyjnie najwięcej (48 proc.) uznało, że ich sytuacja nie uległa zmianie.

Podobne do nastrojów środowiska przemysłowego pozostają opinie budowlanych i handlowców. Co prawda w stosunku do fatalnego stycznia lutowy wskaźnik w budownictwie trochę się poprawił, ale wynosi minus 15 pkt. Portfel zamówień na najbliższe trzy miesiące oceniony został w tym sektorze pesymistycznie. Podobnie oceniał swoją sytuację handel detaliczny (głównie drobny), w którym zanotowano minus 30 pkt. Prawidłowością we wszystkich gałęziach pozostaje nieco lepszy klimat koniunktury w sektorze prywatnym niż w publicznym.

Wszystko to razem nie jest optymistyczne. Ciekawe, kiedy w badaniach koniunktury — zarówno IBOiR Pentor, jak i GUS — dadzą się zauważyć oznaki poprawy, związane z realizacją strategii gospodarczej „Przedsiębiorczość — Rozwój — Praca”? Rządowi na pewno będzie to osiągnąć trudniej, niż zorganizować kolejną naradę aktywu społeczno-gospodarczego.