Abarth miał żądać od Bacardi kwoty 110 tys. EUR. W mailach i esemesach straszył ją kontaktami w mafii. Pieniądze miały być częścią 300 tys. EUR, jakie Monika Bacardi miała zapłacić Abarthowi za poznanie jej z przyszłym mężem.

Bacardi przyznała, że dała Abarthowi pieniądze w przeszłości, ale była to jej bezinteresowna pomoc dla niego. Abarth jest na zasiłku socjalnym. Szantażowanie Bacardi tłumaczył swoją trudną sytuacją materialną.
Sąd skazał go na 21 miesięcy więzienia, z czego tylko 7 musi odsiedzieć, a pozostałe odpracować społecznie, jeśli nie popełni kolejnego przestępstwa.
