ABB stracił netto aż 691 mln USD

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2002-02-14 00:00

ABB ma pierwszą stratę roczną w historii. W tym roku obroty pozostaną na tym samym poziomie, ale w latach 2002-2005 powinny rosnąć średnio o 6 proc. — zapowiada Joergen Centerman, dyrektor zarządzający koncernu.

W ubiegłym roku koncern ABB zanotował 691 mln USD (2,88 mld zł) straty netto.

— W czwartym kwartale zdołaliśmy zredukować dług o 2,2 mld USD, czyli dwukrotnie więcej niż planowaliśmy — mówi Joergen Centerman, dyrektor zarządzający ABB.

Zmniejszenie zadłużenia, 8-proc. wzrost obrotów i o 1,2 mld USD większa płynność finansowa to pozytywne dokonania firmy w ubiegłym roku.

Jednak spadek zamówień (o 2 proc.), 94 tys. odszkodowań dla osób, które ucierpiały stosując zawierające azbest produkty wytwarzane w latach 60. i 70. przez kupioną w 1990 r. amerykańską spółkę Combustion Engineering i wynikająca z tego strata netto to przykra rzeczywistość.

Firma chce jednak osiągnąć zapowiadany wcześniej wzrost obrotów rzędu 6 proc. w latach 2002-2005. Ma w tym pomóc trwająca od czerwca restrukturyzacja, w której ramach tylko w IV kwartale 2001 roku zwolniono 7,2 tys. osób i zmniejszono koszty do 18,5 proc. obrotów.

Program restrukturyzacji trwa w 112 krajach. W Polsce do końca tego roku wszystkie działy, których w ubiegłym roku było czternaście, mają się połączyć. Ponadto firma stara się, by fabryki zawęziły rodzaj działalności.

— ABB Elta skoncentruje się na transformatorach średniej wielkości. Realizacja programu, który potrwa dwa lata, będzie kosztować 4-5 mln USD — mówi Mirosław Gryszka, przedstawiciel Grupy ABB w Polsce.

Oznacza to, że ABB Elta przestanie produkować duże transformatory mocy, które przejmie inna fabryka. Jednak — jego zdaniem — Polska jest w dobrej sytuacji, bo to do naszego kraju przenoszone są produkcje z Finlandii czy Niemiec. Nie konkurujemy natomiast np. z Czechami. Inna spółka ABB — ZWAR — ma z czeską IGF wspólne służby sprzedaży.

W tym roku ABB skoncentruje się w Polsce na optymalizacji produkcji.

— Okres burzliwych akwizycji mamy za sobą. Niewykluczone jednak, że pozyskamy w Polsce jeszcze jakąś spółkę — twierdzi Mirosław Gryszka.

W związku z trwającą transakcją kupna koncernu Entrelec, do grupy firm ABB w Polsce dołączy fabryka Entrelec z siedzibą w Lęborku. Powolny proces prywatyzacji w Polsce oznacza dla ABB trudne lata.

— Nie obserwuję ożywienia na rynku. Właściciele elektrowni skłaniają się raczej ku inwestycjom zachowawczym — uważa przedstawiciel ABB w Polsce Mirosław Gryszka.