ABM Solid dostał kolejną szansę

Jolanta Sierżan
opublikowano: 2004-01-15 00:00

Tarnowskiej spółce ABM Solid udało się udowodnić, że zwycięska oferta nie spełniała istotnych warunków zamówienia.

ABM Solid z Tarnowa wygrał w Urzędzie Zamówień Publicznych sprawę przeciwko Dyrekcji Inwestycji Miejskich Lublina. Odwołanie dotyczyło przetargu na budowę kompleksu sportowego szkoły podstawowej w Lublinie. Dyrekcja Inwestycji Miejskich wybrała ofertę przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego Przemysłówka z Lublina. Firmie ABM Solid przypadło drugie miejsce. W tej sytuacji pozostało tylko poszukać błędów w zwycięskiej ofercie.

Zarzuty

Wnosząc sprawę do Urzędu Zamówień Publicznych ABM Solid zakwestionował fakt, że oferta Przemysłówki nie spełnia wymogów specyfikacji istotnych warunków zamówienia. W związku z tym zarzucił zamawiającemu naruszenie art. 27 i 16 ustawy o zamówieniach publicznych. Według ABM Solid, specyfikacja wymagała złożenia ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej oraz oświadczenia firmy ubezpieczeniowej o jego przedłużeniu na czas realizacji zamówienia, tymczasem w ofercie Przemysłówki zabrakło tego ostatniego elementu. Drugi zarzut dotyczył braku zaświadczenia jednego z montażystów windy osobowej o przynależności do Stowarzyszenia Inżynierów Budownictwa.

Następny zarzut to zastosowanie przez Przemysłówkę ceny dumpingowej na płyty Promatec L o odporności ogniowej i o grubości 20 mm i 30 mm. Zdaniem odwołującego, cena według cenników producenta wynosiła 11,8 zł za mkw., podczas gdy Przemysłówka w kosztorysie podała 7,27 za mkw.

Wyrok

Zespół arbitrów uwzględnił odwołanie i nakazał Dyrekcji Inwestycji Miejskich powtórzenie oceny ofert. Uznał że istotne znaczenie miał w sprawie brak oświadczenia firmy ubezpieczeniowej o przedłużeniu firmie Przemysłówka ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej na czas realizacji zamówienia. W tej sytuacji wybrana oferta nie spełniła warunku specyfikacji i nie mogła być wzięta pod uwagę. Arbitrzy stwierdzili, że ceny nie można uznać za dumpingową, a postępowania firmy za naruszenie uczciwej konkurencji. Sprawę ceny można bowiem rozpatrywać jedynie na drodze sądowej.