Budowa klubu
pochłonie 20 mln GBP i ma zakończyć się w grudniu tego roku. Będzie to prywatny
nocny klub miliardera i jego dziewczyny Dashy Zhukovej (córki innego oligarchy).
Do środka będzię mogło wejść tylko 500 najbliższych przyjaciół pary i być może
piłkarze. Miejsce na klub nie zostało wybrane przypadkowo, bo Abramowicz jest
właścicielem drużyny Chelsea Londyn, która gra właśnie na Stamford Bridge.
Informację jako pierwszy podał londyński dziennik „The Evening Standard”, który – o ironio – jest własnością Aleksandra Lebiediewa, kolejnego rosyjskiego oligarchy i miliardera, który znalazł ciepły kąt w Londynie.
Przy
okazji dziennik Lebiediewa wymienił inne cenne „gadżety” Abramowicza, jak
prywatny samolot Boeing 767, trzy helikoptery, flotę samochodów i wartą 300 mln
GBP luksusową łódź Eclipse. Nie można zapomnieć o rosyjskim zamiłowaniu do
sztuki, Abramowicz kupił „Tryptyk” Francisa Bacona za 44 mln GBP.
Chelsea Londyn, piłkarska „zabawka” Abramowicza po siedmiu kolejkach Premier
League ma już 4 punkty przewagi nad drugim Manchesterem City.
