Przejęcie Elstar Oils może być pierwszym krokiem do podziału rynku między dwóch globalnych graczy.
14 października to pierwszy termin składania zapisów na sprzedaż akcji Elstar Oils w wezwaniu, które ogłosił koncern amerykański Archer Daniels Midland (ADM). Ostateczny termin zapisów mnie 9 listopada. Wszystko wskazuje na to, że wezwanie się powiedzie, a rynek oleju stanie się dwubiegunowy. Będzie to miało istotny wpływ na funkcjonowanie branży biopaliwowej.
Wojna o rynek
ADM ogłosił wezwanie na 100 proc. akcji Elstar Oils, ale dojdzie ono do skutku już przy skupieniu przez koncern 50,9 proc. walorów. Osiągnięcie takiego poziomu gwarantuje ADM umowa z Blazito, spółką należącą do Stanisława Rosnowskiego, która w swoich rękach ma 50,9 proc. akcji Elstar Oils. W podpisanym przed kilkoma dniami aneksie spółka Blazito zobowiązała się nie odpowiadać już na inne wezwania w zamian za podniesienie oferty przez ADM z 5,5 do 6,50 zł za akcję. Skąd taka determinacja ADM? Branża nie ma wątpliwości. To skutek walki o rynek między holenderskim koncernem Bunge a ADM, która uwidoczniła się kiedy ADM ogłosił wezwanie do sprzedaży akcji Elstar Oils. Bunge odpowiedział kontrwezwaniem, oferując 6,75 za akcję.
— Bunge i ADM walczą o przewagę w tej części Europy. Elstar to kolejny krok ADM w ekspansji po przejęciu zakładów tłuszczowych w czeskim Ołomuńcu. Koncern musi dokonać akwizycji, by zrównoważyć pozycję rynkową, jaką w Polsce ma Bunge. Jeśli mu się powiedzie, praktycznie dojdzie do powstania duopolu na rynku oleju rzepakowego, co jest bardzo niekorzystne zarówno dla producentów rzepaku, jak i rynku biopaliw (producentów biodiesla i koncernów paliwowych). Zmniejszy się konkurencyjność rynku oleju produkowanego z rzepaku, którego 60-70 proc. wchłania branża biopaliwowa — mówi Juliusz Urban, prezes Komagry.
Obecnie Bunge przetwarza rocznie około 900 tys. ton rzepaku, ADM 500 tys. ton, łącznie z Elstarem będzie to 800 tys. ton.
— Tylko ADM i Bunge będą w stanie zagospodarować całe tegoroczne zbiory rzepaku, dyktując cenę dostawcom. Koncerny paliwowe muszą natomiast liczyć się z tym, że pula dostawców surowca do produkcji biodiesla się zmniejszy. Ograniczy to im możliwość wyboru najkorzystniejszej oferty — mówi Juliusz Urban.
Zarówno Grupa Lotos, jak i PKN Orlen mają własne spółki produkujące biodiesla. Orlen nie widzi jednak żadnego problemu.
— Orlen kupuje biokomponenty od dostawców z różnych krajów Unii Europejskiej. Liczymy na to, że planowany mariaż, który oznacza uzyskanie przez dużą firmę dostępu do polskich aktywów surowcowych i produkcyjnych, posłuży wzmocnieniu konkurencyjności i uatrakcyjni ceny —twierdzi Beata Karpińska z biura prasowego PKN Orlen.
Początek koncentracji
Koncentracja na rynku oleju rzepakowego będzie postępować dalej.
— Rynek przerobu rzepaku porządkowany jest przez globalne koncerny. Niezależni gracze mają problemy z płynnością i utrzymaniem marż, a łącząc zakłady, można uzyskać wiele synergii, więc biznes staje się bardziej rentowny. Dotyczyć to będzie zarówno przetwórców rzepaku, jak i producentów biokomponentów. Prywatni inwestorzy będą więc zmuszeni do sprzedaży zakładów dużym graczom — mówi Robert Maj, analityk KBC Securities.
Jego zdaniem, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie powinien mieć zastrzeżeń do transakcji przejęcia Elstaru przez ADM.
— ADM, który ma tylko jeden zakład tłuszczowy w Polsce, nie uzyska pozycji dominującej na rynku. Większe problemy miałby koncern Bunge, właściciel dwóch zakładów tłuszczowych — twierdzi Robert Maj.