ADM i Bunge ruszyły na polowanie

Anna Bytniewska
opublikowano: 2011-09-15 00:00

Przejęcie Elstar Oils może być pierwszym krokiem do podziału rynku między dwóch globalnych graczy.

Przejęcie Elstar Oils może być pierwszym krokiem do podziału rynku między dwóch globalnych graczy.

14 października to pierwszy termin składania zapisów na sprzedaż akcji Elstar Oils w wezwaniu, które ogłosił koncern amerykański Archer Daniels Midland (ADM). Ostateczny termin zapisów mnie 9 listopada. Wszystko wskazuje na to, że wezwanie się powiedzie, a rynek oleju stanie się dwubiegunowy. Będzie to miało istotny wpływ na funkcjonowanie branży biopaliwowej.

Wojna o rynek

ADM ogłosił wezwanie na 100 proc. akcji Elstar Oils, ale dojdzie ono do skutku już przy skupieniu przez koncern 50,9 proc. walorów. Osiągnięcie takiego poziomu gwarantuje ADM umowa z Blazito, spółką należącą do Stanisława Rosnowskiego, która w swoich rękach ma 50,9 proc. akcji Elstar Oils. W podpisanym przed kilkoma dniami aneksie spółka Blazito zobowiązała się nie odpowiadać już na inne wezwania w zamian za podniesienie oferty przez ADM z 5,5 do 6,50 zł za akcję. Skąd taka determinacja ADM? Branża nie ma wątpliwości. To skutek walki o rynek między holenderskim koncernem Bunge a ADM, która uwidoczniła się kiedy ADM ogłosił wezwanie do sprzedaży akcji Elstar Oils. Bunge odpowiedział kontrwezwaniem, oferując 6,75 za akcję.

— Bunge i ADM walczą o przewagę w tej części Europy. Elstar to kolejny krok ADM w ekspansji po przejęciu zakładów tłuszczowych w czeskim Ołomuńcu. Koncern musi dokonać akwizycji, by zrównoważyć pozycję rynkową, jaką w Polsce ma Bunge. Jeśli mu się powiedzie, praktycznie dojdzie do powstania duopolu na rynku oleju rzepakowego, co jest bardzo niekorzystne zarówno dla producentów rzepaku, jak i rynku biopaliw (producentów biodiesla i koncernów paliwowych). Zmniejszy się konkurencyjność rynku oleju produkowanego z rzepaku, którego 60-70 proc. wchłania branża biopaliwowa — mówi Juliusz Urban, prezes Komagry.

Obecnie Bunge przetwarza rocznie około 900 tys. ton rzepaku, ADM 500 tys. ton, łącznie z Elstarem będzie to 800 tys. ton.

— Tylko ADM i Bunge będą w stanie zagospodarować całe tegoroczne zbiory rzepaku, dyktując cenę dostawcom. Koncerny paliwowe muszą natomiast liczyć się z tym, że pula dostawców surowca do produkcji biodiesla się zmniejszy. Ograniczy to im możliwość wyboru najkorzystniejszej oferty — mówi Juliusz Urban.

Zarówno Grupa Lotos, jak i PKN Orlen mają własne spółki produkujące biodiesla. Orlen nie widzi jednak żadnego problemu.

— Orlen kupuje biokomponenty od dostawców z różnych krajów Unii Europejskiej. Liczymy na to, że planowany mariaż, który oznacza uzyskanie przez dużą firmę dostępu do polskich aktywów surowcowych i produkcyjnych, posłuży wzmocnieniu konkurencyjności i uatrakcyjni ceny —twierdzi Beata Karpińska z biura prasowego PKN Orlen.  

Początek koncentracji

Koncentracja na rynku oleju rzepakowego będzie postępować dalej.

— Rynek przerobu rzepaku porządkowany jest przez globalne koncerny. Niezależni gracze mają problemy z płynnością i utrzymaniem marż, a łącząc zakłady, można uzyskać wiele synergii, więc biznes staje się bardziej rentowny. Dotyczyć to będzie zarówno przetwórców rzepaku, jak i producentów biokomponentów. Prywatni inwestorzy będą więc zmuszeni do sprzedaży zakładów dużym graczom — mówi Robert Maj, analityk KBC Securities.

Jego zdaniem, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie powinien mieć zastrzeżeń do transakcji przejęcia Elstaru przez ADM.

— ADM, który ma tylko jeden zakład tłuszczowy w Polsce, nie uzyska pozycji dominującej na rynku. Większe problemy miałby koncern Bunge, właściciel dwóch zakładów tłuszczowych — twierdzi Robert Maj.