To zamach na samorząd adwokacki — tak przedstawiciele palestry określili pomysły posłów, dotyczące zmian w przepisach korporacyjnych.
Coraz większa burzę wywołuje znajdujący się w Sejmie projekt zmian w ustawie Prawo o adwokaturze, którego autorami są posłowie Prawa i Sprawiedliwości (PiS). Dokument przewiduje m.in. powołanie jednej państwowej komisji egzaminacyjnej do spraw aplikacji prawniczych przy ministrze sprawiedliwości. Teraz o tym, kto zdobędzie szlify adwokata, decydują samorządy. Nic dziwnego, że pomysły posłów skrytykowali przedstawiciele Naczelnej Rady Adwokackiej (NRA).
— Zawarte w tym projekcie rozwiązania nie idą w dobrym kierunku. Mogą one przyczynić się do zmniejszenia roli samorządu adwokackiego. Odebranie nam możliwości doboru aplikantów, z jednoczesnym pozostawieniem prawa do ich szkolenia — jest pomysłem nietrafionym — twierdzi Stanisław Rymar, prezes NRA.
Innego zdania są jednak przedstawiciele PiS.
— Powstanie takiej komisji zapewni przejrzystość systemu przyjęć na aplikacje prawnicze — ucina Przemysław Gosiewski, poseł PiS.