Adwokat na kieszeń każdego pracownika

opublikowano: 22-10-2018, 22:00

Trend tanich porad prawnych jest coraz bardziej widoczny. Globalnie w formie e-prawników, a w Polsce jako benefit pracowniczy.

35 proc. konsumentów borykających się w ciągu dwóch ostatnich lat z różnego rodzaju problemami prawnymi nie sięgnęło po pomoc prawników — wynika z badania „Legal Trends Report”, zrealizowanego przez firmę Clio. Powodem są koszty. Ponad jedna trzecia respondentów przyznała, że nie skorzystała z tego rodzaju wsparcia ze względu na konieczność zainwestowania dużych pieniędzy — tym bardziej, że efekt końcowy podejmowanych spraw często jest niewiadomą.

Wirtualny doradca

Jedną z najbardziej odczuwalnych potrzeb w społeczeństwie jest możliwość uzyskania porad prawnych po niewielkiej cenie lub za darmo. W odpowiedzi na to powstał m. in. opracowany przez Joshuę Lenona chatbot „DoNotPay”. Dzięki niemu, jak podał w czerwcu tego roku Financial Times, tylko kierowcy zaoszczędzili 13 mln USD, które musieliby przeznaczyć na opłatę mandatów. Bot sugerował im właściwą drogę postępowania i argumenty, które pozwoliły prawnie unieważnić egzekucję należności z tytułu nieprawidłowego parkowania.

Przykład „DoNotPay” nie jest odosobniony. Australijski oddział globalnej kancelarii prawniczej Norton Rose Fulbright postanowił podążyć podobną drogą i „zatrudnić” wirtualnego konsultanta o imieniu Parker. Bot w ciągu 24 godz. pracy zdołał sprzedać usługi prawne o wartości 15 tys. USD. Zakres jego wsparcia sprowadzał się do udzielania prostych porad dotyczących ostatnich zmian w zarządzaniu danymi osobowymi w związku z RODO.

— W takim przypadku klient nie pokrywa więc kosztów wynikających z zaangażowania prawnika w jego sprawę, jak ma to często miejsce w kwestiach możliwych do rozwiązania w najkrótszym czasie. Kilkanaście minut rozmowy z wirtualnym doradcą wiąże się z nieporównywalnie mniejszą opłatą — tłumaczy Maciej Stanusch ze Stanusch Technologies.

Pojawiające się na rynku rozwiązania z zakresu e-doradztwa prawnego rodzą pytanie — kiedy tego typu porady, świadczone przez wirtualnych prawników, staną się głównym nurtem. Tym bardziej, że — jak wskazują eksperci — potencjał narzędzi sztucznej inteligencji nie ograniczy się jedynie do wsparcia w najmniej skomplikowanych sprawach.

Bonus od pracodawcy

Warto zauważyć, że trend tanich porad prawnych zawitał również do naszego kraju, jednak w nieco innej formie — bonusów pracowniczych. Jak bowiem wynika z analizy SW Research zrealizowanej na zlecenie D.A.S., aż 88 proc. rodaków uznaje, że benefit prawny — pozwalający na darmowy dostęp do pomocy i porad prawnika i pokrywający koszty reprezentacji w sądzie — za bardzo atrakcyjny i pożądany.

— To ważna informacja dla przedsiębiorców, bo większość z nich chce, aby oferowane przez nich benefity odpowiadały na rzeczywiste potrzeby i były przydatne dla jak największej liczby pracowników. Warto podkreślić, że prawdopodobieństwo napotkania problemu prawnego wymagającego pomocy specjalisty jest w Polsce wysokie. Realne wsparcie ze strony pracodawcy w takiej sytuacji dla wielu osób może być więc jednym z ważniejszych czynników wpływających na wybór miejsca zatrudnienia — twierdzi Rafał Hiszpański, prezes D.A.S.

Jak zaznaczają eksperci, mając opiekę i wsparcie prawne, więcej osób może również decydować się na dochodzenie praw w sądzie. A warto zauważyć, że rezygnacja z roszczeń, np. z odszkodowania, to w Polsce dość powszechne zjawisko. Według danych SW Research, taką decyzję w ostatnich dwóch latach podjęło aż 20 proc. Polaków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Adwokat na kieszeń każdego pracownika