Agencja inwestycji obiecuje pomoc

MAG
opublikowano: 07-02-2012, 00:00

Zrobimy wszystko, by firmy, które z nami rozmawiają, mogły łączyć granty i zwolnienia podatkowe — deklaruje prezes PAIIZ.

Wczorajsza publikacja „PB” mocno nastraszyła inwestorów. Do Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) zgłosiły się firmy zaniepokojone ograniczeniami w łączeniu zachęt: grantów unijnych, rządowych i zwolnień podatkowych w specjalnych strefach ekonomicznych (SSE). — Ze wszystkich sił będziemy się starać, by obsługiwane przez nas firmy, a mamy ich w tej chwili w portfelu 150, mogły łączyć wsparcie. Mamy sygnały z Ministerstwa Gospodarki, że otrzymamy w tej kwestii wsparcie. Każde miejsce pracy stworzone przez inwestorów zagranicznych, którzy dostają wsparcie, kosztuje i tak pięciokrotnie mniej niż znalezienie zatrudnienia dla bezrobotnego przez urzędy pracy — zapewnia Sławomir Majman, prezes PAIIZ. „PB” informował wczoraj, że resort finansów, który jest przeciwnikiem łączenia zachęt, proponuje ograniczenie ich tylko dla firm inwestujących ponad 1 mld zł. Eksperci wskazują, że tak duże inwestycje zdarzają się niezmiernie rzadko. W Polsce ostatnio — w 2007 r. — obiecał tyle wydać koncern Cadbury. Ministerstwo Gospodarki, które dotąd stało murem za inwestorami, przyznało, że trwają prace nad kryteriami, bo łączenie pomocy nie jest dozwolone. Z informacji „PB” wynika, że nowe zasady mają powstać w ciągu dwóch tygodni. Tymczasem, gdy latem rząd przyjmował systemwspierania inwestycji o dużym znaczeniu dla gospodarki, sposób przyznawania grantów z budżetu państwa wydawał się niezmiernie prosty. Decyzje miał podejmować minister gospodarki, w przypadku łączenia pomocy potrzebna miała być „tylko” zgoda Rady Ministrów. W praktyce okazało się, że Ministerstwo Finansów nie zamierza wydawać zgody na takie działania i oczekuje, że inwestorzy wybiorą albo grant rządowy (kilka milionów złotych w gotówce), albo zwolnienia podatkowe w SSE. W styczniu Rada Ministrów miała wydać zgodę na granty rządowe dla trzech firm, które już działają w SSE: Mando (inwestycja za 400 mln zł), Capita (centrum BPO na 450 osób) i Ronal (projekt za 237,5 mln zł). Decyzje o grantach dla tych firm dwukrotnie spadały z porządku obrad.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Polecane