Agencja maszeruje w stronę rynku

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2008-08-26 00:00

Koszary za płotem — jak zakazane miasto — to już przeszłość. Teraz wojskowe kwatery staną się częścią rynku nieruchomości.Istotną częścią.

W ciągu najbliższych dwóch lat wojsko kupi lub zbuduje 2 tysiące lokali dla żołnierzy zawodowych

Koszary za płotem — jak zakazane miasto — to już przeszłość. Teraz wojskowe kwatery staną się częścią rynku nieruchomości.Istotną częścią.

Wraz ze zbliżającą się całkowitą profesjonalizacją armii zmienia się jej podejście do gospodarowania lokalami mieszkalnymi. Wojsko zawsze miało ich niemało, a teraz będzie potrzebowało jeszcze więcej. A to dobra wiadomość dla deweloperów i spó-łek budowlanych.

Więcej kwater

— Nasze plany są bardzo szerokie. Będziemy budować mieszkania. Jesteśmy też otwarci na współpracę z prywatnym kapitałem, na przykład na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. Chcemy też wykorzystać część majątku po likwidowanej Agencji Mienia Wojskowego, od której moglibyśmy uzyskiwać tereny pod budowę mieszkań. Rozważamy także współdziałanie z gminami — tłumaczy Paweł Kossecki, nowy prezes Wojskowej Agencji Mieszkaniowej (WAM).

Podkreśla, że już dziś trzeba zrobić wszystko, aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na mieszkania ze strony profesjonalizującej się armii. A to oznacza gwałtowny wzrost inwestycji mieszkaniowych.

Konkretnie, WAM planuje, że w ciągu najbliższych dwóch lat wybuduje lub nabędzie w inny sposób ponad 2 tys. mieszkań. Tylko w przyszłym roku chce przeznaczyć na ten cel około 290 mln zł. Inwestycje sfinansuje z dotacji budżetowej, z wypracowanych środków własnych oraz być może z kredytów.

Nowy prezes WAM przyznaje, że dotychczasowy sposób gospodarowania jej zasobami i środkami sprawiał, że agencja miała sporą nadpłynność finansową. Teraz chce wykorzystać te środki na inwestycje, dopuszczając jednocześnie możliwość skorzystania ze wszystkich instrumentów finansowych, powszechnie stosowanych na rynku budowlanym i mieszkaniowym.

— Chcemy stworzyć transparentne reguły podejmowania decyzji inwestycyjnych, a kupując lokale lub zlecając ich budowę podmiotom zewnętrznym będziemy twardo negocjować ceny. Nie zamierzamy więc przepłacać — podkreśla prezes.

W planach i w budowie

Duże potrzeby mieszkaniowe armia notuje obecnie w garnizonach Gdynia i Gdańsk. Na zakwaterowanie oczekuje tam 598 żołnierzy zawodowych służby stałej z rodzinami. Dlatego WAM w najbliższym czasie będzie finalizowała inwestycję w Gdańsku. Składa się na nią ponad 70 mieszkań i około 10 garaży, a także lokale użytkowe, kilkadziesiąt komórek lokatorskich i ponad 80 miejsc parkingowych. Mieszkania będą wykończone pod klucz zgodnie z potrzebami WAM. Pierwsi żołnierze będą mogli się wprowadzić już na początku 2009 r. W tej chwili obiekty są na etapie robót wykończeniowych. Średnia cena 1 mkw. dla całej inwestycji wyniesie około 5 tys. zł.

W osiedlu, na którym znajdą się domy dla wojska, będą także szkoły, przedszkola, sklepy i lokale usługowe. Jego atut to także dobra komunikacja z aglomeracją trójmiejską.

To niejedyne przedsięwzięcie WAM. W Ząbkach pod Warszawą powstaje osiedle na blisko 80 mieszkań. Jego budulcem jest… drewno. Zaletą tej technologii jest nie tylko szybki cykl inwestycji, zaledwie 10 miesięcy, ale również energooszczędność. Zdaniem ekspertów, budynki drewniane są dużo tańsze zarówno w eksploatacji, jak i w budowie. To się potwierdza. Koszt 1 mkw. powierzchni użytkowej pod klucz na osiedlu budowanym przez WAM w Ząbkach wynosi zaledwie 4080 zł.

Agencja jest również w trakcie realizacji innych inwestycji mieszkaniowych na terenie Warszawy. Obecnie powstaje m.in. osiedle na 218 mieszkań przy ulicy Chełmżyńskiej, a także przy ulicy Topograficznej i Frontowej.

Remanent w toku

Nowy prezes WAM na razie inwentaryzuje jej zasoby mieszkaniowe i szacuje zapotrzebowanie. Przyznaje, że więcej szczegółów na temat innych planowanych inwestycji będzie mógł podać na jesieni.

W agencji trwa przegląd jej majątku, a także próba oszacowania istniejących zasobów pod kątem ewentualnych remontów, a także prywatyzacji.

WAM to jednak nie tylko służbowe mieszkania dla żołnierzy. Agencja sprawuje także nadzór nad spółkami Grupa Hoteli WAM i ZZN — Zarządcy Nieruchomości oraz nad WTBS Kwatera.

— Chciałbym, aby nasza działalność operacyjna związana z administrowaniem majątkiem Wojskowej Agencji Mieszkaniowej bilansowała się do zera. Jeśli zaś chodzi o inwestycje, to nie wykluczam współpracy z bankami. Więcej konkretów będę mógł ujawnić jesienią — podsumowuje Paweł Kossecki.

3,73

mld zł Tyle wynosiły aktywa Wojskowej Agencji Mieszkaniowej na 31 marca 2008 r.

Agnieszka

Zielińska

Armia może być dużym graczem

Krzysztof Kieszkowski

Agencja Polanowscy

O powstaniu armii zawodowej mówi się już od jakiegoś czasu. Jeżeli prawdą jest, że będzie ona liczyć blisko 100 tys. osób, to trzeba będzie zapewnić im mieszkania. W dodatku wiele żołnierzy będzie się przemieszczać po całym kraju. To oznacza, że potrzeby wojska w tej dziedzinie będą ogromne i w najbliższym czasie armia może stać się na rynku nieruchomości widocznym graczem.

Wojskowa Agencja Mieszkanio-

wa musi wykazać się aktywno-

ścią i dobrze, że już to robi. De-

cyzja, aby kupić większą ilość

mieszkań od dewelopera,

to na pewno opłacalny krok.

Agencja ma również atuty, których nie posiada, np. deweloper. Może starać się o działki na cele mieszkaniowe m.in. od Agencji Mienia Wojskowego. Wiele takich gruntów znajduje się np. w Rembertowie, czyli na przedmieściach stolicy. To z kolei doskonałe miejsce na budowę osiedla jednorodzinnych domów szeregowych, w których mogłaby mieszkać np. kadra oficerska.