Agencje celne boją się prostych odpraw

Marta Krzemińska
15-10-2001, 00:00

Agencje celne boją się prostych odpraw

Agencje celne obawiają się stosowania celnych procedur uproszczonych. Przyczyną tego jest nałożenie na nie odpowiedzialności za długi celne ich klientów. Niesolidność importera może zbyt dużo kosztować.

W 1997 r. umożliwiono importerom wykorzystywanie tzw. celnych procedur uproszczonych. Ich zadaniem jest ułatwienie i przyspieszenie odpraw celnych. Procedury uproszczone pozwalają nawet na całkowite ominięcie urzędu celnego. Towar odprawia przedsiębiorca w swojej siedzibie poprzez wpis do rejestru, który zastępuje zgłoszenie celne.

Od marca 2001 r. z uproszczeń mogą także korzystać agencje celne. Jednak warunkiem ich stosowania jest solidarna odpowiedzialność agencji z klientem za jego dług celny.

Agencje mogą korzystać z tych procedur tylko jako przedstawiciele pośredni reprezentowanych firm. Przepisy nakładają na nie odpowiedzialność solidarną z importerami. Rodzi to konieczność pokrywania przez agencję długów celnych, gdy importer okaże się nieuczciwy lub nie będzie miał środków na pokrycie swego zobowiązania wobec Skarbu Państwa.

Lewe faktury

Skutkiem tego jest zrozumiała niechęć agencji celnych do upraszczania odpraw.

— Takie regulacje prawne powodują, że przepisy de facto są martwe. Nikt przecież nie chce płacić sporych pieniędzy za niesolidnego klienta — mówi dyrektor jednej z dużych agencji celnych.

Przepisy pozwalają importerom tłumaczyć na język polski faktury wystawiane przez zagranicznych producentów. Z informacji uzyskanych od niektórych agencji wynika, że czasami tłumaczenia bywają niezgodne z oryginałem faktury. Najczęściej takie praktyki mają na celu korzystanie z niższych stawek celnych. W przypadku kontroli urzędu celnego odpowiedzialność za dług celny spada także na agencję.

— Jako agencja celna nie dysponujemy żadnym aparatem weryfikacji obsługiwanych przez nas firm. Uważam, że na agencje nie powinna spadać odpowiedzialność za dług celny importera — mówi Andrzej Rusak, prezes Rusak Logistics.

Zaznacza, że agencje celne nie mają wpływu na wewnętrzną politykę cenową importerów.

W ciemno

— W sytuacji, kiedy deklarowana w zgłoszeniu celnym wartość sprowadzanego towaru nie odzwierciedla wartości celnej, nie mamy możliwości jej sprawdzenia i weryfikacji. Autentyczność dokumentacji importowej kontrolować mogą jedynie urzędy celne — informuje Andrzej Rusak.

Obecnie niewiele agencji celnych decyduje się na stosowanie procedur uproszczonych. Zgodnie z obowiązującym kodeksem celnym, minister finansów może również udzielić zgody na stosowanie przez agencję celną procedur uproszczonych w ramach przedstawicielstwa bezpośredniego. Odpowiedzialność za dług celny spada wówczas na importera. Do tej pory nie wydano jednak stosownego rozporządzenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Krzemińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Agencje celne boją się prostych odpraw