Agile: projekt gotowy na zmiany

opublikowano: 28-05-2015, 00:00

Zamiast od nowa realizować projekt, który nie sprawdził się na rynku, lepiej wdrażać i testować go etapami. Tak działa agile, metodyka popularna w IT

Jak zbudować i wprowadzić na rynek projekt, który w szybko zmieniających się realiach rynkowych może nie spełnić wszystkich oczekiwań klientów? Z pomocą przychodzi agile, czyli grupa tzw. metodyk zwinnych, chętnie wykorzystywana np. przez przedstawicieli branży IT. Co zmienia w pracy nad projektem? Pozwala zachować ostrożność i sprawdzić nastawienie klientów do opracowywanego produktu lub usługi. Zamiast wprowadzić na rynek „zamkniętą”, w pełni skończoną wersję produktu, można wystartować z „niepełnym” konceptem, choć posiadającym podstawowe, umożliwiające jego użytkowanie, funkcjonalności. Resztę można dopracowywać już po rynkowym debiucie, śledząc i analizując reakcje i zapotrzebowanie klientów.

Metodyki agile, zamiast zachęcać do wprowadzania na rynek finalnej 
wersji produktu, pozwalają testować każdy, kolejno dodawany element. 
Zmniejsza to ryzyko niepowodzenia projektu. W przypadku serwisu 
GoldenLine, zarządzanego przez Karola Traczykowskiego, taka strategia 
przełożyła się na lepszy odbiór produktu, wzrost liczby rejestracji i 
większą lojalność użytkowników.
Zobacz więcej

W ETAPACH:

Metodyki agile, zamiast zachęcać do wprowadzania na rynek finalnej wersji produktu, pozwalają testować każdy, kolejno dodawany element. Zmniejsza to ryzyko niepowodzenia projektu. W przypadku serwisu GoldenLine, zarządzanego przez Karola Traczykowskiego, taka strategia przełożyła się na lepszy odbiór produktu, wzrost liczby rejestracji i większą lojalność użytkowników. ARC

Metodyka ta wiąże się z ciągłym te- stowaniem i przedłużonym etapem wy- twórczym. Niemniej jednak pozwala na wczesne wykrycie ewentualnych błędów i szybkie ich wyeliminowanie. Łatwiej jest też dostosować produkt lub usługę do bieżących oczekiwań rynku. — Agile jest szczególnie lubiany w branży IT, gdzie założenia produktu i system, w którym on się znajduje, zmieniają się szybko i często. Najważniejszym założeniem metodyk zwinnych jest ścisła współpraca klienta z zespołem projektowym i systematyczna weryfikacja początkowych planów klienta dotyczących produktu. Dzięki temu zespół programistów unika żmudnych poprawek całości, mogąc weryfikować aplikację czy serwis na bieżąco — wyjaśnia Jacek Tchórzewski, menedżer ds. technologii i współzałożyciel szkoły programowania Coder’s Lab (spółka Akademia IT).

Projekt w nowej formule

Agile jest grupą metodyk, które można stosować oddzielnie lub łączyć tak, by wzajemnie się uzupełniały. Wśród nich są m.in. lean (w skrócie, nastawiona na eliminację strat) czy scrum.

— Weźmy na warsztat jedną z najpopularniejszych metodyk agile, wykorzy- stywaną do zarządzania zespołem projektowym, czyli scrum. Metodologia ta dzieli nasz projekt na fazy, nazywane sprintami (trwają one od dwóch do czterech tygodni). Na początku takiego sprintu cały zespół (często razem z klientem) planuje, jakie funkcjonalności mają zostać wprowadzone do projektu. Z założenia, pod koniec takiego sprintu projekt musi już działać i musi posiadać nowe funkcjonalności, widoczne dla użytkownika. Wszystkie metodologie agile zakładają też wyższość reagowania na zaistniałe zmiany nad ślepym podążaniem za wyznaczonym planem (wynika to z manifestu agile). Dzięki temu projekt jest o wiele bardziej dopasowany do sytuacji rynkowej i ma większe szanse powodzenia — opisuje Jacek Tchórzewski.

Jednak praca w myśl założeń agile wiąże się z samoorganizacją zespołu projektowego. Nad projektem najłatwiej jest więc pracować w niewielkich zespołach, do kilkunastu osób.

— Metodologie te świetnie sprawdzają się w małych firmach, ale dają się łatwo skalować i przenieść do wielkich korporacji, zatrudniających setki osób. Metodyki zwinne dają możliwość szybkiego reagowania na zmiany w procesie powstawania produktu. Niezależnie od tego, czy to skomplikowana aplikacja bankowa, czy prosta strona internetowa. Ułatwiają prowadzenie projektu i ograniczają liczbę dużych poprawek, wynikających z zaistniałych w czasie pracy zmian. Dlatego stosuje się je niezależnie od wielkości firmy — może być to zarówno mały, kilkuosobowy software house, jak i gigant tworzący zaawansowane oprogramowanie — dodaje Jacek Tchórzewski.

Firma otwarta na zmiany

Na podstawie metodyk agile w Polsce rozwijany jest np. serwis społecznościowy GoldenLine. Powody? Zastosowanie takiej formuły skraca okres od startu projektu do jego komercjalizacji, ponieważ umożliwia wprowadzanie produktu na rynek we „fragmentach”. Pozwala również na bliższą współpracę deweloperów IT z firmami, na zlecenie których realizują projekt. I najważniejsze, pozwala zespołowi skoncentrować się na biznesowych wartościach projektu, zwalniając ich z konieczności ścisłej realizacji pierwotnych założeń, zapisanych w dokumentacji.

— Stosowanie podejścia agile i lean pozwala przenieść korzyści z poziomu pojedynczego zespołu na poziom całego produktu i firmy. Dzięki temu zwiększamy przewidywalność realizacji projektów i jesteśmy bardziej otwarci na zmiany. Łatwiej jest także dostrzec wąskie gardła i zagrożone projekty. Optymalizujemy cały system, a nie tylko jego części — tłumaczy Karol Traczykowski, prezes GoldenLine, związany z zespołem od ośmiu lat, początkowo jako programista i lider zespołu, potem również dyrektor IT. Jakie są tego efekty?

— Dzięki wykorzystaniu w GoldenLine podejścia agile i lean udało nam się skrócić czas potrzebny do wprowadzenia zmian, dostarczających wartość dla naszych użytkowników i klientów. Szybciej też uzyskujemy od nich informację zwrotną na temat elementów do udoskonalenia. Świadome stosowanie wartości leżących u podstaw agile pozwoliło też zwiększyć zaangażowanie zespołu i przyspieszyć sam proces tworzenia oprogramowania. Efektem tych usprawnień są bardzo pozytywne opinie pracodawców na temat naszego flagowego narzędzia — wyszukiwarki kandydatów. Widzimy także znaczny wzrost w najważniejszych statystykach serwisu (liczba rejestracji, powracalność użytkowników, ich aktywność w serwisie) — wylicza Karol Traczykowski.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu