Agros nie wejdzie do ZM Gorzów

Witold Choiński
22-04-1999, 00:00

Agros nie wejdzie do ZM Gorzów

BĘDZIE LEPIEJ: Kierowany przez Zofię Gaber Agros Holding nie spieszy się z inwestowaniem w przetwórstwo mięsa. Zapewne holding poczeka teraz na lepszą koniunkturę. fot. ARC

Pomorski Przemysł Mięsny Agros Koszalin, spółka w 30,5 proc. zależna od Agrosu Holding, wycofała się z prywatyzacji Zakładów Mięsnych w Gorzowie Wielkopolskim. Dla inwestora nie do przyjęcia okazał się pakiet socjalny.

PPM Agros Koszalin planował duże inwestycje w Zakładach Mięsnych w Gorzowie Wielkopolskim. Jerzy Stefanowicz, wiceprezes Agrosu Koszalin, nie chciał ujawnić wysokości przewidzianych na ten cel środków. Zapewnił jednak, że pozwoliłyby one gorzowskiej firmie optymistycznie spojrzeć w przyszłość.

— Jako inwestor strategiczny chcieliśmy rozwinąć działalność przetwórczą, a częściowo ograniczyć ubojową, która zostałaby przeniesiona do Koszalina. Ograniczenia ubojów podyktowane są normą ochrony środowiska, ponieważ gorzowski zakład położony jest w centrum miasta i nie posiada odpowiedniego zaplecza utylizacyjnego — mówi Jerzy Stefanowicz.

Syndrom Tormięsu

Związki zawodowe gorzowskiego zakładu nie zaakceptowały tych planów, obawiając się zwolnień. Wobec przyszłego inwestora postawiły ponadto żądania socjalne, dotyczące m.in. gwarancji zatrudnienia oraz wzrostu wynagrodzeń.

Na takie warunki nie zgodził się przyszły inwestor. Przyjęcie związkowych warunków uniemożliwiłoby mu bowiem realizację zaplanowanego programu inwestycyjnego. W rezultacie PPM Agros Koszalin wolał się wycofać, zanim powtórzyłaby się sytuacja podobna do tej z toruńskiego Tormięsu.

W rękach wojewody

Wycofanie się Agrosu z gorzowskich zakładów spowodowało, że wojewoda lubelski skierował do ministra skarbu wniosek o ich komercjalizację. Dla firmy i jej pracowników nie jest to jednak najlepsze rozwiązanie.

— Środki od inwestora zostałyby wykorzystane na rozwój i modernizację zakładu. W przypadku komercjalizacji środki te powędrują do budżetu — mówi Jan Pasierbowicz, prezes Zakładów Mięsnych z Gorzowa Wielkopolskiego.

Pieniądze natomiast, jego zdaniem, są firmie bardzo potrzebne. Trzeba bowiem zainwestować w nową technologię pakowania oraz modernizację systemu chłodniczego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Witold Choiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Agros nie wejdzie do ZM Gorzów