American Heart of Poland (AHP) nie straciło serca do inwestycji. Sieć kardiologicznych klinik poinformowała, że przejęła 100 proc. udziałów w spółce ProCardia, która w Suwałkach i Augustowie prowadzi dwa szpitale, specjalizujące się w leczeniu chorób serca i naczyń. Kwota transakcji nie została podana. Z komunikatu na rynku Catalyst wynika, że przekracza ona 10 proc. kapitałów własnych AHP. Paweł Buszman, prezes i współzałożycielAHP, zapewnia, że ProCardia doskonale wpisuje się w model AHP, a przejęta spółka zyska na przejęciu — organizacyjnie, naukowo oraz technologicznie. ProCardia ma podpisanych osiem umów z Narodowym Funduszem Zdrowia wartości 18 mln zł. AHP podaje, że skupi się na rozwoju przejętych placówek, choć jeśli pojawią się ciekawe propozycje dotyczące inwestycji i przejęć, z pewnością je rozważy. W ciągu ostatnich kilku lat AHP było bardzo aktywne na rynku fuzji i przejęć. Obecnie w skład grupy wchodzi 30 oddziałów kardiologii inwazyjnej, chirurgii naczyniowej i kardiochirurgii.

Zdaniem Krzysztofa Jeżowskiego, eksperta Pharmed Consulting, ProCardia to ciekawa, dynamicznie rosnąca spółka. Konsolidacja, jego zdaniem, to jedyna droga rozwoju dla dużych klinik kardiologicznych, takich jak AHP.
— Inwestycje w nowe placówki są zbyt ryzykowne ze względu na niepewne finansowanie świadczeń. W grę wchodzi więc przejmowanie już działających. Szpitale też będą coraz mniej chętne do outsourcowania oddziałów kardiologicznych do inwestorów. Podejrzewam, że nawet publiczne placówki, które dzisiaj współpracują w tym zakresie z prywatnym inwestorem, po wygaśnięciu umowy będą chciały wrócić do prowadzenia oddziałów samodzielnie. Zobaczyły, że można na tym zarobić, więc będą chciały spróbować — uważa Krzysztof Jeżowski.
Coraz intensywniej inwestują również rywale AHP. Na zielone światło od urzędu antymonopolowego czeka grupa Scanmed, która chce przejąć Polską Grupę Medyczną, prowadzącą centra kardiologii w Chorzowie, Częstochowie, Kluczborku i Sosnowcu.