AIG liczy na rynkowe wzrosty

Paulina Sztajnert
01-06-2004, 00:00

Należące do Amplico Life towarzystwo inwestycyjne na początek zaoferuje cztery fundusze. Właściwy moment wejścia i dystrybucja to jego silne strony.

Na rynku funduszy inwestycyjnych (TFI) robi się coraz tłoczniej. Dziś rusza osiemnaste towarzystwo — AIG TFI. Jedynym właścicielem spółki jest amerykańskie Amplico Life, trzeci na polskim rynku ubezpieczyciel życiowy, który na stworzenie towarzystwa wyłożył 15 mln zł.

— Rozpoczynamy działalność w dobrym momencie. Rynek akcyjny po korekcie z ubiegłego miesiąca zaczyna iść znów w górę. Rynek papierów dłużnych też jest bardzo atrakcyjny. W tej komfortowej sytuacji rozpoczynamy wycenę jednostek — mówi Krzysztof Stupnicki, prezes AIG TFI.

Jego zdaniem, w ciągu najbliższego roku warszawski indeks giełdowy powinien wzrosnąć o co najmniej 10 proc., natomiast rynek papierów dłużnych o ponad 5 proc. Na początek AIG TFI zaproponuje klientom cztery fundusze: obligacji, obligacji zagranicznych (większość aktywów będzie inwestowana w euro), stabilnego wzrostu i akcji. Jak twierdzi prezes Stupnicki, taka oferta powinna zadowolić większość potencjalnych klientów. Od września oferta towarzystwa rozszerzona zostanie o produkty specjalnie skrojone dla chcących oszczędzać w ramach indywidualnych kont emerytalnych.

W sukcesie beniaminka pomóc ma nie tylko rosnący rynek, ale także kanał dystrybucji. Na dobry początek nowe fundusze oferowane będą przez agentów siostrzanych spółek: Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego AIG oraz Amplico Life. Ale to nie koniec pomysłów.

— Prowadzimy rozmowy z bankami i biurami maklerskimi. Za wcześnie jednak, aby podawać konkretne nazwy — wyjaśnia Krzysztof Stupnicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Sztajnert

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / AIG liczy na rynkowe wzrosty