Airbnb przenosi stolicę do Krakowa

Na Airbnb wygrywa Kraków, na Booking.com — Warszawa, a według nowego raportu o rentowności najmu, lepsza od obu byłaby stolica Mołdawii

W Polsce jest ponad 22,7 tys. aktywnych ofert na Airbnb, podaje amerykański serwis pośredniczący w krótkoterminowym najmie. Pod względem popularności pierwsze miejsce zajmuje Kraków, zaraz za nim jest Warszawa, a następnie Gdańsk, Wrocław i stolica zimowa. Pozycji Warszawy bronią natomiast goście Booking.com, bo pod względem liczby rezerwacji przez turystów z różnych krajów w ubiegłym roku stolica przodowała — z Krakowem na drugiej pozycji oraz Wrocławiem, Gdańskiem, Poznaniem i Zakopanem na kolejnych. Siódme miejsce przypadło Łodzi, ósme Sopotowi, dziewiąte Katowicom, a tabelę zamknął Szczecin.

Wyświetl galerię [1/2]

ZYSK CAŁY ROK: Popularność turystyczna miejscowości to gwarancja, że zysk z najmu krótkoterminowego pozbawiony będzie ryzyka sezonowości. Fot. Fotolia

Kurs na Kijów i Kiszyniów

Lider ostatniego zestawienia wypada jednak tak sobie, jeśli bardzo pobieżnie przejrzymy najnowszy raport pokazujący rentowność najmu w stolicach 35 krajów Europy. Jak wynika z Global Property Guide Research, pod względem rentowności najmu 120-metrowych apartamentów w najlepszych miejscach poszczególnych stolic nasza otwiera dopiero drugą dziesiątkę z wynikiem 5,48 proc. Pierwszą lokatę zajęła stolica Mołdawii, drugą Ukrainy, trzecią Czarnogóry, a w ogonie znalazły się Berlin, Rzym i Wiedeń. Marcin Jańczuk z Metrohouse twierdzi, że nie spotkał się jeszcze z inwestorem, którego wyjątkowo interesowałby rynek w Kiszyniowie — być może też dlatego, że ranking nie uwzględnia ani podatków, ani innych opłat związanych z wynajmem. Średnia dla uwzględnionych miast wyszła przy tym na poziomie 4,89 proc., wobec tego Warszawa z przedziałem 4,5-6 proc. netto i tak nie wypada najgorzej — stolica Niemiec czy Włoch nie przekracza nawet 3 proc. Żeby jednak jeszcze podkręcić normę, warto wrócić do formuły rodem z Airbnb i podobnych, czyli wynajmu krótkoterminowego, dla którego wakacje to w końcu szczytowy okres.

— Wynajem apartamentu w systemie krótkoterminowym to sposób na bardziej intratne, niż w przypadku wynajmu długoterminowego, wykorzystanie własnej nieruchomości. Na efektywność finansową pierwszego ma wpływ wiele czynników. W przypadku lokalizacji w kurorcie, ważne, by były to znane i lubiane przez turystów miejscowości, aby zniwelować efekt sezonowości. Znaczenie ma też samo wyposażenie i standard apartamentu — od kompletu niezbędnych i najlepiej nowych sprzętów po design i styl, w jakim jest urządzony. Kolejnym, pionierskim elementem są usługi dodatkowe, które mogą budować przewagę konkurencyjną oferty — komentuje Krystyna Wróblewska z VacationClub, polskiego serwisu specjalizującego się w najmie apartamentów i domków letnich nad Bałtykiem.

Wśród konkurencyjnych dodatków pomysłodawczyni projektu wymienia m.in. bezpłatny dostęp do stref SPA z basenami i saunami, jak również do siłowni czy miejsc, które pozwalają odpocząć od najmłodszego pokolenia. Rodziny z liczną gromadą są w dodatku jedną z tych grup najemców, którym taki model najbardziej się opłaca.

Kilkanaście procent w rok

Współzałożycielka polskiego serwisu podsumowuje, że ceny wynajmu apartamentu na dobę wahają się od 100 zł do nawet 1,5 tys. zł, a zależą głównie od sezonu, atrakcyjnej lokalizacji i standardu, a także dostępności usług dodatkowych.

— Stawki w topowym sezonie przekładają się na wysoki przychód dla właścicieli, jednocześnie stanowiąc wciąż atrakcyjną ofertę dla turystów — w przypadku apartamentów 4-8-osobowych kwota jest dzielona na liczbę osób. To szczególnie interesująca opcja dla rodzin i grup znajomych — dodaje Krystyna Wróblewska. W miejscowościach nadmorskich, nastawionych na pobyty wypoczynkowe, konkurencyjne okazuje się więc niekoniecznie siermiężne, podstawowe wykończenie, jakiego często można się spodziewać po lokalach oferowanych na doby w większych, zatłoczonych ośrodkach. Jak się jednak okazuje, podejście najskuteczniejszego ograniczania kosztów również w ruchliwych miastach może nie być jedyną słuszną strategią, szczególnie jeśli grupa docelowa ma wysokie zarobki.

— Najem krótkoterminowy odbywa się na podobnych zasadach co długoterminowy, jeśli chodzi o podejście do popytowej grupy docelowej. Wszystko zależy od tego, którą z nich wybierze inwestor. Największy popyt jest oczywiście na mieszkania najtańsze, ale tu rentowność jest najniższa. Lokale o średnim standardzie i przyzwoitej cenie cieszą się ogromnym wzięciem i widać to po dynamicznie zmieniającej się ofercie portali bookingowych, na których właśnie takie propozycje znikają najszybciej — komentuje Maciej Górka z Domiporty, zaznaczając, że to niejedyne intratne rozwiązanie.

— Na rynku pojawia się coraz większa grupa inwestorów, którzy upatrują zysku w lokalach o wysokim standardzie, szczególniew Warszawie, gdzie kupowane na ten cel są apartamenty w śródmiejskich kamienicach oraz nowych wysokościowcach. Tam potencjalna grupa najemców to dobrze sytuowani menedżerowie wysokiego szczebla. Przy odpowiedniej konfiguracji standardu, ceny i lokalizacji inwestor, mimo sporych nakładów finansowych, może liczyć na rentowność powyżej 8 proc. przy długoterminowym najmie i kilkunastoprocentową przy krótkoterminowym. Szacuje się, że połowę sprzedanych w zeszłym roku apartamentów w luksusowych budynkach nabyto w celach inwestycyjnych — dodaje Maciej Górka. Według danych serwisu Airbnb, 86 proc. najemców, do których kierować można swoją mniej lub bardziej apartamentową ofertę, przybędzie z Europy — a jeśli grupa docelowa miałaby być koniecznie z Ameryki Północnej, trzeba celować w 8 proc.

8 proc. Tylu wynajmujących polskie mieszkania poprzez Airbnb przylatuje z Ameryki Północnej.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Airbnb przenosi stolicę do Krakowa